Glasgow Rangers zrobili duży krok w kierunku awansu do play-offów kwalifikacji Ligi Mistrzów, pokonując Viktorię Pilzno 3:0 na Ibrox. Djeidi Gassama kontynuował swoją imponującą passę, zdobywając dwa gole, ale to nie on ani debiutujący Oliver Antman zostali największymi bohaterami wieczoru. Nasser Djiga, wypożyczony z Wolverhampton obrońca, pokazał klasę światową i udowodnił, że może być kluczowym zawodnikiem w systemie Russella Martina.

W skrócie:
- Rangers pokonali Viktorię Pilzno 3:0 w kwalifikacjach Ligi Mistrzów
- Djeidi Gassama zdobył dwie bramki, kontynuując świetną passę (4 gole w 4 meczach)
- Nasser Djiga został uznany za nowego „superbohatera” drużyny, prezentując bezbłędny występ w obronie
Gassama błyszczy, Antman debiutuje, ale to Djiga kradnie show
Wtorkowy wieczór na Ibrox Stadium stał pod znakiem dominacji Rangers. Djeidi Gassama, który już wcześniej imponował w meczach z Panathinaikosem i Motherwell, dołożył kolejne dwa trafienia do swojego dorobku. Były piłkarz Sheffield Wednesday ma już na koncie cztery gole w czterech meczach, stając się jednym z najjaśniejszych punktów drużyny Russella Martina.
Do bramkowej listy dopisał się również Cyriel Dessers, który wykorzystał rzut karny i asystował przy jednym z goli Gassamy. Na debiut w barwach Rangers mógł liczyć także Oliver Antman, sprowadzony niedawno z Go Ahead Eagles. Fiński skrzydłowy nie potrzebował czasu na aklimatyzację – wywalczył rzut karny po rajdzie z prawej strony boiska oraz idealnie dośrodkował na głowę Gassamy przy jego drugim trafieniu.
Mimo znakomitych występów ofensywnych graczy, to Nasser Djiga przykuł największą uwagę obserwatorów. 22-letni obrońca z Burkina Faso, wypożyczony z Wolverhampton, zaprezentował niemal bezbłędny występ w sercu defensywy Rangers.
Styl gry, który preferuje Russell Martin, wymaga od obrońców nie tylko mobilności pozwalającej naprawiać błędy przy stracie piłki na własnej połowie, ale również pewności siebie i opanowania przy rozegraniu pod presją. Djiga pokazał, że jest idealnym obrońcą do takiego systemu – był nie do przejścia w defensywie i bezbłędny w rozegraniu.
Jego najlepszą interwencją w meczu była rozpaczliwa blokada strzału Mateja Vydry, który miał doskonałą okazję do zdobycia bramki kontaktowej. Burkińczyk dosłownie „wyrósł spod ziemi”, aby zablokować uderzenie czeskiego napastnika. W 60. minucie uratował także sytuację po niedbałym podaniu Johna Souttara, wykorzystując swoją szybkość do odzyskania piłki i sprytnie zagrywając do Maxa Aaronsa.
Takich momentów w jego wykonaniu było znacznie więcej – liczne blokady, odbiory i przechwycenia sprawiły, że Jack Butland miał wyjątkowo spokojny wieczór między słupkami. W ostatnich sekundach meczu Djiga popisał się jeszcze jedną kluczową interwencją, pokrywając pozycję, którą opuścił James Tavernier.
Bezbłędny występ defensywny Djigi był jeszcze bardziej imponujący niż wyczyny Gassamy i Antmana na skrzydłach, głównie ze względu na trudność gry w stylu, jakiego wymaga Martin. Choć 22-latek nie jest „Antmanem”, to kibice już nazywają go „Człowiekiem ze stali” – i wszystko wskazuje na to, że Rangers znaleźli swojego nowego superbohatera.

