W obliczu zbliżającej się operacji kolana i wygasającego kontraktu z Santosem, przyszłość Neymara w barwach narodowych stanęła pod znakiem zapytania po bezkompromisowej deklaracji Carlo Ancelottiego, który uzależnił wyjazd gwiazdora na mistrzostwa świata wyłącznie od jego dyspozycji fizycznej.

Koniec immunitetu u Ancelottiego
Sytuacja Neymara w reprezentacji Brazylii stała się nieoczywista po ostatnich wypowiedziach selekcjonera Carlo Ancelottiego, który w grudniu publicznie zakwestionował gwarantowane miejsce napastnika w kadrze na nadchodzący mundial. Włoski szkoleniowiec podkreślił, że nie czuje „żadnego długu” wobec narodowego bohatera i przy ustalaniu ostatecznego składu w maju 2026 roku będzie kierował się wyłącznie formą sportową oraz pełną sprawnością fizyczną zawodników. Ancelotti zaznaczył, że przy ogromnej konkurencji w formacji ofensywnej, gdzie o miejsce walczą tacy gracze jak Vinicius, nie może pozwolić sobie na powoływanie piłkarzy gotowych jedynie w dziewięćdziesięciu procentach.
To jasny sygnał dla Neymara, który obecnie przygotowuje się do operacji kolana i musi udowodnić swoją wyższość nad młodszymi kolegami, by odzyskać zaufanie sztabu przed marcowymi terminami FIFA.
Wielka licytacja w Brazylii. Flamengo chce ukraść ikonę Santosu
Równolegle do niepewności w kadrze, ważą się losy klubowej przyszłości zawodnika po zakończeniu sezonu 2025. Choć prezes Santosu, Marcelo Teixeira, uznał przedłużenie umowy z napastnikiem za absolutny priorytet, negocjacje utknęły w martwym punkcie ze względu na restrykcje budżetowe klubu. Sternik Santosu liczy na wypracowanie porozumienia, które pozwoliłoby dostosować obecny kontrakt do realiów finansowych roku 2026, opierając się na „dobrej woli” obu stron.
Sam Neymar, mimo kluczowej roli w utrzymaniu zespołu w brazylijskiej Serie A, unika deklaracji, twierdząc, że potrzebuje czasu na odpoczynek i odcięcie się od medialnego szumu przed podjęciem decyzji.
Sytuację stara się wykorzystać Flamengo, które jako aktualny mistrz kraju sonduje możliwość przejęcia ikony rywali. Według doniesień dziennika „Marca”, negocjacje Santosu z zawodnikiem są wprawdzie zaawansowane, jednak presja ze strony szatni Flamengo na zakontraktowanie Neymara jest ogromna. W kontrze do tych doniesień pozostaje Fluminense, którego prezes Mario Bittencourt stanowczo uciął spekulacje o rzekomym zainteresowaniu klubu, deklarując pełen szacunek dla obecnego pracodawcy piłkarza.
Mimo informacji z 17 grudnia o rzekomym „osiągnięciu porozumienia” w sprawie pozostania Neymara w Santosie do lata 2026 roku, sytuacja pozostaje dynamiczna i zależna od powodzenia rekonwalescencji zawodnika.

