Mecz Liverpool – Newcastle na St. James’ Park zakończył się dramatyczną wygraną gości 3:2, ale trener Arne Slot nie był zadowolony z tego, co zobaczył na boisku. Holender ostro skrytykował taktykę gospodarzy, którzy po czerwonej kartce postawili na grę opartą wyłącznie na stałych fragmentach gry. 16-letni Rio Ngumoha został bohaterem, zdobywając zwycięskiego gola w 100. minucie.

W skrócie:
- Arne Slot ostro skrytykował Newcastle za grę opartą wyłącznie na stałych fragmentach po czerwonej kartce Anthony’ego Gordona
- 16-letni Rio Ngumoha został bohaterem Liverpool, strzelając zwycięskiego gola w 100. minucie spotkania
- Piłka była w grze przez zaledwie 40,8% czasu meczu, co podkreśla jak bardzo pofragmentowane było to spotkanie
„Nie jestem pewien, czy widziałem mecz piłkarski”
Arne Slot nie gryzł się w język po zwycięstwie swojego zespołu. Holenderski szkoleniowiec był wyraźnie rozczarowany jakością widowiska, szczególnie po tym, jak Newcastle z dziesięcioma zawodnikami całkowicie zrezygnowało z gry kombinacyjnej.
„Nie jestem pewien, czy widziałem dziś mecz piłkarski. To były stały fragment za stałym fragmentem, długie auty. To nie miało wiele wspólnego z taktyką, o której mówiłem przed meczem” – powiedział Slot w rozmowie z Sky Sports.
Pierwsza połowa była wyjątkowo brutalna – sędziowie doliczyli aż 19 fauli, a emocje sięgały zenitu. Kulminacyjnym momentem była czerwona kartka dla Anthony’ego Gordona, który w doliczonym czasie brutalnie sfaulował Virgila van Dijka.
Newcastle postawiło na wojnę nerwów
Po osłabieniu, drużyna Eddie Howe’a całkowicie zmieniła taktykę. Zamiast próbować grać piłką, Newcastle postawiło na długie podania bramkarza Nicka Pope’a, rzuty wolne i auty. Ta strategia przyniosła efekty – Bruno Guimaraes wyrównał w 57. minucie, a Will Osula doprowadził do remisu 2:2 w 88. minucie.
Slot przyznał, że gra w przewadze liczebnej nie dawała Liverpool takiej przewagi, jakiej można było oczekiwać:
„Kiedy zespół zejdzie do dziesięciu zawodników, spodziewasz się, że to duży plus dla nas, ale gdy bramkarz wykonuje każdy rzut wolny, wtedy nie ma takiej pomocy, gdy masz jednego gracza więcej”.
Statystyki meczu pokazują, jak bardzo pofragmentowane było to spotkanie – piłka była w grze przez zaledwie 40,8% czasu. To wyjątkowo niski wskaźnik, który potwierdza słowa holenderskiego trenera o braku prawdziwej gry piłkarskiej.
Ngumoha ratuje Liverpool w ostatniej chwili
Mimo frustracji związanej ze stylem gry, Slot pochwalił jedyną prawdziwą akcję kombinacyjną swojego zespołu w drugiej połowie – tę, która doprowadziła do zwycięskiego gola Rio Ngumohy.
„Jedyny atak, który był dobry w drugiej połowie, to ten, który doprowadził do gola. Po raz pierwszy przeszliśmy z prawej strony do środka, a potem na lewą – i świetny gol dla 16-latka” – komentował trener Liverpool.
16-letni Ngumoha pokazał zimną krew godną znacznie starszego zawodnika, spokojnie wykańczając akcję w 100. minucie meczu. To był debiut marzeń dla młodego talentu, który tym trafieniem zapewnił Liverpool cenne trzy punkty.
Slot zakończył swoje wypowiedzi na pozytywnej nucie, przyznając, że mimo braku ładnej gry, mecz był emocjonujący dla kibiców na całym świecie:
„Może to nie była najlepsza gra pod względem taktycznym czy piłkarskim, ale myślę, że każdy kibic na całym świecie cieszył się oglądaniem tego meczu”.

