Aurélien Tchouaméni stał się niekwestionowanym liderem zarówno w reprezentacji Francji, jak i w Realu Madryt. Od marca 2023 roku nie opuścił żadnego meczu jako podstawowy zawodnik kadry narodowej, a w klubie pod wodzą Xabiego Alonso również gra wszystkie minuty. 25-letni pomocnik przeżywa najlepszy okres w swojej karierze, stając się jednym z najlepszych defensywnych pomocników na świecie.

W skrócie:
- Tchouaméni rozegrał 46 meczów w reprezentacji Francji, z czego tylko 11 jako rezerwowy
- Pod wodzą Xabiego Alonso w Realu Madryt wszedł na nowy poziom, grając po 90 minut w każdym meczu tego sezonu
- Francuz przejął rolę lidera po Pogbie i Kanté, a nawet był kapitanem reprezentacji podczas nieobecności Mbappé
Od gwizdów na Bernabéu do niezbędnego ogniwa zespołu
Jeszcze w styczniu tego roku Aurélien Tchouaméni był wygwizdywany przez kibiców Realu Madryt na Santiago Bernabéu. Francuz nie prezentował poziomu, jakiego oczekiwano od niego po transferze z Monaco. Brakowało mu pewności siebie i konsekwencji w grze. Ten trudny moment okazał się jednak punktem zwrotnym w jego karierze. Krytyka ze strony fanów była jak dzwonek alarmowy, który pobudził go do działania.
Wszystko zmieniło się definitywnie z przyjściem Xabiego Alonso, który dostrzegł w nim potencjał podobnie jak wcześniej Didier Deschamps w reprezentacji. Hiszpański szkoleniowiec zbudował system, który perfekcyjnie wykorzystuje wszystkie atuty francuskiego pomocnika. Jego zdolność do wysokiego pressingu, dominacja w pojedynkach, a także umiejętność odzyskiwania piłki w środkowej strefie boiska stały się kluczowe dla nowego stylu gry Królewskich.
W drugim meczu tego sezonu to właśnie dzięki odbiorowi piłki przez Tchouaméniego w środkowej strefie boiska, Real przeprowadził kontratak zakończony bramką Kyliana Mbappé. To tylko jeden z wielu przykładów jego rosnącego wpływu na grę zespołu.
Niekwestionowany filar reprezentacji Francji
W reprezentacji Francji Tchouaméni już wcześniej cieszył się ogromnym zaufaniem Didiera Deschampsa. Selekcjoner wierzył w niego nawet wtedy, gdy jego forma w Realu Madryt pozostawiała wiele do życzenia. Od 27 marca 2023 roku Francuz był podstawowym zawodnikiem w każdym meczu reprezentacji.
Jego rola w kadrze nabrała jeszcze większego znaczenia podczas ubiegłorocznego październikowego zgrupowania, gdy pod nieobecność Kyliana Mbappé to właśnie Tchouaméni został mianowany kapitanem Les Bleus. Ten gest pokazuje, jak dużym zaufaniem darzy go Deschamps.
Nieobecność Tchouaméniego była dotkliwie odczuwalna podczas półfinału Ligi Narodów, gdy Hiszpania zdominowała Francję przez 70 minut. Bez swojego kluczowego pomocnika defensywnego francuska drużyna nie potrafiła ustabilizować gry w środku pola.
W wieku zaledwie 25 lat Tchouaméni udało się z powodzeniem wypełnić lukę po legendarnym duecie Pogba-Kanté, który stanowił fundament mistrzowskiej drużyny z 2018 roku. Teraz to on jest sercem reprezentacji, która ma ambicje sięgnąć po tytuł mistrzowski w następnym mundialu, który będzie ostatnim turniejem Deschampsa jako selekcjonera.
Nowa generacja z francuskim liderem
Zarówno w Realu, jak i w reprezentacji Tchouaméni stał się synonimem nowej generacji. Jego umiejętność łączenia defensywy z ofensywą, znakomite czytanie gry oraz przywództwo na boisku czynią go idealnym zawodnikiem do budowania zespołu na lata.
W obecnym sezonie Tchouaméni rozegrał wszystkie minuty w trzech pierwszych meczach Realu: 90 minut przeciwko Osasunie, 90 minut na Tartiere przeciwko Oviedo i kolejne 90 minut w starciu z Mallorcą. Ta seria będzie prawdopodobnie kontynuowana w najbliższym meczu reprezentacji Francji z Ukrainą, gdzie znów będzie pełnił rolę dyrygenta środka pola.
Ewolucja Tchouaméniego z utalentowanego, ale nierówno grającego pomocnika, w pewnego siebie lidera obu zespołów to jedna z najbardziej imponujących transformacji w europejskiej piłce ostatnich lat. W wieku 25 lat ma przed sobą najlepsze lata kariery, a jego wpływ na grę Realu Madryt i reprezentacji Francji będzie tylko wzrastać.

