Sam Greenwood to jeden z najgłośniejszych transferów letniego okienka w Ekstraklasie. Angielski pomocnik z przeszłością w Premier League dołączył do Pogoni Szczecin za kwotę przekraczającą 1,5 miliona euro. Choć zespół Portowców nie ma udanego początku sezonu, trener Robert Kolendowicz pokłada ogromne nadzieje w swoim nowym nabytku.

W skrócie:
- Sam Greenwood według trenera Kolendowicza ma potencjał, by stać się gwiazdą Ekstraklasy
- Anglik, mimo miesięcznej przerwy w treningach, szybko wskoczył na najwyższe obroty
- Pogoń mimo słabego startu (10 punktów w 8 meczach) nadal celuje w awans do europejskich pucharów
Angielska jakość w Ekstraklasie
Sam Greenwood to nie tylko głośne nazwisko, ale przede wszystkim piłkarz o ogromnym potencjale. Trener Robert Kolendowicz, goszcząc w magazynie Gol na antenie TVP Sport, nie szczędził komplementów pod adresem Anglika, który zdążył już zadebiutować w barwach szczecińskiego klubu.
Ma potencjał na gwiazdę ligi. To bardzo dobry piłkarz o dużej jakości. Świetna intensywność. On nie trenował miesiąc, a po kilku treningach wskoczył od razu na najwyższe obroty. W moim odczuciu to piłkarz na duże granie – powiedział szkoleniowiec Pogoni.
Greenwood, który przeszedł do Pogoni z Leeds United, ma w swoim CV występy w Premier League. Kwota transferu przekraczająca 1,5 miliona euro czyni go jedną z najdroższych inwestycji w historii szczecińskiego klubu.
Trudne początki sezonu i nowy napastnik
Pogoń Szczecin nie może zaliczyć początku obecnych rozgrywek do udanych. W ośmiu dotychczasowych meczach drużyna zdobyła zaledwie 10 punktów i zajmuje obecnie 9. miejsce w tabeli. Ostatnia porażka z Koroną Kielce ponownie wywołała dyskusje na temat przyszłości trenera Kolendowicza.
Sam szkoleniowiec przyznał, że letnie okienko transferowe nie spełniło wszystkich oczekiwań klubu: – Nie udało nam się zrealizować wszystkich celów transferowych. Pracowaliśmy ciężko nad tym, nie załamuję rąk i mam zamiar pracować z kadrą, którą mam. Na tym się skupiam – stwierdził.
Jednym z największych wyzwań było znalezienie godnego następcy Efthymiosa Koulourisa, najlepszego strzelca poprzedniego sezonu. Jego miejsce zajął Węgier Rajmund Molnar, choć jak przyznaje trener Kolendowicz, to zupełnie inny typ napastnika.
Jeśli chodzi o pozycję, to ma zastąpić Koulourisa, ale jeśli chodzi o charakterystykę, to zupełnie inny napastnik. On lubi przestrzenie, jest szybki, z podobną finalizacją w polu karnym. Przez to musimy trochę zmienić styl, żeby wykorzystać jego atuty – wyjaśnił trener Pogoni.
Europa wciąż w zasięgu Pogoni
Mimo nieudanego startu, Pogoń Szczecin nie rezygnuje z ambitnych celów na ten sezon. Klub nadal zamierza walczyć o miejsca premiowane awansem do europejskich pucharów.
W przyszłym sezonie chciałbym zobaczyć Pogoń w Europie. W to celujemy. Nie wiem, którą drogą to osiągniemy, ale najważniejszy jest efekt. Na pewno musimy lepiej punktować i szybciej wdrażać nowych zawodników – podkreślił Robert Kolendowicz.
Wzmocnieniem drużyny ma być również Benjamin Mendy, mistrz świata z 2018 roku, który dołączył do Pogoni w końcowej fazie okienka transferowego. Francuz ma pomóc drużynie w realizacji ambitnych celów i walce o europejskie puchary.
Źródło: pilkanozna.pl

