Relacje między zespołem Formuły 1 Aston Martin a niemiecką stacją telewizyjną Sky Germany osiągnęły punkt krytyczny. Według informacji portalu PlanetF1.com, brytyjski zespół zdecydował się zakończyć współpracę z niemieckim nadawcą, oskarżając go o stronnicze podejście i nieuczciwe komentarze wobec swoich kierowców. Konflikt narasta od dłuższego czasu, ale to ostatnie wydarzenia stały się przysłowiową „kroplą, która przelała czarę goryczy”.

W skrócie:
- Aston Martin zerwał współpracę z telewizją Sky Germany z powodu rzekomego stronniczego podejścia stacji do zespołu
- Punktem zapalnym były ostre komentarze ekspertów Ralfa Schumachera i Timo Glocka dotyczące zachowania Lance’a Strolla
- Sky Germany przyznało później, że niektóre komentarze ich ekspertów były zbyt surowe
Konflikt eskaluje po komentarzach o „najgorszym samochodzie”
Iskrą zapalną w tym konflikcie okazały się komentarze Lance’a Strolla podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii oraz późniejsza reakcja ekspertów Sky Germany. Kanadyjski kierowca w trakcie wyścigu na Silverstone przekazał przez radio do swojego inżyniera Gary’ego Gannona dość kontrowersyjną opinię:
„Szczerze mówiąc, to najgorszy samochód, jakim kiedykolwiek jeździłem. Ale w porządku. Siódme miejsce.”
Ta wypowiedź spotkała się z ostrą krytyką ze strony ekspertów niemieckiej stacji, szczególnie Ralfa Schumachera, który publicznie stwierdził, że po takich komentarzach kierowca powinien przeprosić swój zespół. Aston Martin uznał reakcję byłego kierowcy Formuły 1 za niedopuszczalną i zdecydował się drastycznie ograniczyć dostęp Sky Germany do wewnętrznych materiałów zespołu, w tym ekskluzywnych wywiadów i bezpośrednich komunikacji.
Reakcja stron konfliktu
Sam Ralf Schumacher otwarcie przyznał, że zdaje sobie sprawę z napięcia między stacją a zespołem:
„Wiem, że nie udzielają nam już wywiadów, ponieważ w tej chwili niezbyt nas lubią” – skomentował były kierowca Williamsa, Jordana i Toyoty.
Co ciekawe, Sky Germany w późniejszym oświadczeniu przyznało, że niektóre z ostatnich komentarzy ich ekspertów, zwłaszcza Schumachera i Glocka, były rzeczywiście zbyt surowe. Nie jest to jednak pierwszy przypadek konfliktu między tymi stronami, a napięta sytuacja utrzymuje się już od dłuższego czasu.
Warto zauważyć, że Lance Stroll, będący synem właściciela zespołu Lawrence’a Strolla, często znajduje się pod specjalną lupą mediów i ekspertów, którzy kwestionują jego miejsce w F1 mimo już kilkuletniej obecności w stawce. Taka sytuacja dodatkowo komplikuje relacje zespołu z mediami, które wyrażają krytyczne opinie na temat kanadyjskiego kierowcy.
Ta decyzja Aston Martin może mieć istotny wpływ na przekaz medialny dotyczący zespołu w niemieckojęzycznych krajach i pokazuje, jak ważna jest dla zespołów F1 kontrola nad narracją medialną wokół swoich kierowców i wyników.

