Łukasz Fabiański niespodziewanie wrócił do West Ham United, podpisując kontrakt do końca sezonu 2025/26. Polski bramkarz, który zaledwie kilka miesięcy temu żegnał się z klubem w emocjonalnych okolicznościach, znów założy koszulkę „Młotów”, choć w nieco innej roli. Doświadczony golkiper nie ukrywał wzruszenia podczas powrotu do ośrodka treningowego Rush Green.

W skrócie:
- Fabiański podpisał kontrakt z West Ham United do końca sezonu 2025/26
- Polski bramkarz będzie pełnił rolę wspierającą dla Madsa Hermansena i Alphonse’a Areoli
- Decyzja o powrocie zapadła bardzo szybko, po tym jak klub dowiedział się o możliwym odejściu Wesa Foderinghama
Emocjonalny powrót do domu
Fabiański nie ukrywał, że propozycja powrotu do West Ham United była dla niego ogromnym zaskoczeniem.
„To miła niespodzianka, jeśli mam być szczery, bo wszystko wydarzyło się tak szybko. Dowiedziałem się o całej sytuacji dopiero pod koniec zeszłego tygodnia. Jestem naprawdę, naprawdę szczęśliwy, że wróciłem, bo ten klub oczywiście wiele dla mnie znaczy, podobnie jak ludzie, którzy w nim pracują” – wyznał polski bramkarz.
Moment powrotu do ośrodka treningowego był dla 39-latka niezwykle wzruszający.
„Byłem bardzo poruszony, kiedy przyjechałem i zobaczyłem Charlie’go i Stu wychodzących na spotkanie ze mną na parkingu, a potem Kim, Andy’ego i Andrew przy wejściu. To nagle do mnie dotarło, że to naprawdę się dzieje, i dlatego się wzruszyłem” – przyznał Polak.
Były reprezentant Polski będzie nosił koszulkę z numerem 22 i zdaje sobie sprawę, że jego rola w zespole uległa zmianie.
„Rozumiem swoją pozycję, rozumiem swoją rolę i jestem tu, aby wspierać, oczywiście utrzymywać wysokie standardy, pomagać. Mam ogromne doświadczenie, więc myślę, że może być przydatne” – podkreślił Fabiański.
Nowe wyzwania i znajome otoczenie
Powrót Fabiańskiego do West Ham United to nie tylko zmiana roli w drużynie, ale także nowe doświadczenia zawodowe. Przez cały poprzedni okres spędzony w klubie pracował z jednym trenerem bramkarzy – Xavim Valero. Teraz będzie trenował pod okiem Caspera Ankergrena i Linusa Kandolina.
„Teraz doświadczę pracy z Casperem i Linusem, więc to też jest dobre, bo zawsze staram się uczyć nowych rzeczy. Zawsze byłem osobą, która chce się rozwijać i uczyć jak najwięcej, więc naprawdę czekam na to z niecierpliwością” – powiedział bramkarz.
Dla Fabiańskiego i jego rodziny powrót do West Ham United to również komfort życia codziennego. Polak wraz z rodziną pozostał w Essex po zakończeniu poprzedniego kontraktu, a jego syn Jan uczęszcza do lokalnej szkoły. Teraz nie będzie musiał zmieniać swojego otoczenia.
Już w najbliższą sobotę Fabiański może po raz pierwszy pojawić się na London Stadium w roli bramkarza West Ham United w meczu Premier League przeciwko Tottenhamowi Hotspur. „Jestem naprawdę szczęśliwy i podekscytowany powrotem. Nie mogę się doczekać, aż tam będę i mam nadzieję, że już podczas rozgrzewki w sobotę!” – zakończył podekscytowany Polak.

