Jak informuje The Sun, Jose Mourinho, obecnie prowadzący Fenerbahce, miałby być brany pod uwagę jako potencjalny następca Nuno Espírito Santo w Nottingham Forest.

Kłopoty Nuno i rosnące napięcie w klubie
Choć Forest pokonało w miniony weekend Brentford 3:1, atmosfera wokół zespołu daleka jest od spokojnej. Nuno Espírito Santo przyznał otwarcie, że jego relacje z właścicielem Evangelosem Marinakisem znacząco się pogorszyły, a dodatkowe napięcia wynikają ze współpracy z nowym globalnym dyrektorem ds. futbolu, Edu.
„Nie ma dymu bez ognia – wiem, jak to działa. Kiedyś moje relacje z właścicielem były bardzo dobre, oparte na zaufaniu i wymianie opinii. Teraz nie jest tak dobrze. Klub ma inne spojrzenie na pewne sprawy, ja również mam swoje zdanie. I jestem zaniepokojony, bo wiem, że gdzieś w tym wszystkim kryje się problem” – przyznał Nuno podczas konferencji prasowej.
Mourinho – faworyt do powrotu?
Mourinho, który w swojej karierze zdobył już 26 trofeów, od dawna łączony jest z powrotem do Premier League. Jego nazwisko pojawia się teraz w kontekście Nottingham Forest, które mogłoby dać mu szansę ponownego zaistnienia na angielskich boiskach.
Na liście kandydatów pojawił się także Ange Postecoglou, były szkoleniowiec Tottenhamu, który mimo wygranej w Lidze Europy nie zdołał utrzymać stabilnej formy w lidze, kończąc sezon dopiero na 17. miejscu. W grze jest też Brendan Rodgers – obecny trener Celticu, mający doświadczenie w prowadzeniu Liverpoolu i Leicester City.
Oficjalnie klub zaprzecza, jakoby Nuno miał zostać zwolniony, ale jego własne słowa sugerują, że sytuacja może zmienić się w każdej chwili. Niedzielne spotkanie z Crystal Palace może okazać się dla niego kolejnym testem – nie tylko na boisku, ale i w kontekście dalszej przyszłości na City Ground.


