Perspektywa współpracy z Markiem Papszunem wywołała niepokój wśród młodych graczy Legii. W obawie przed znikomą szansą na przebicie się do pierwszego składu młodzież ze stolicy rozgląda się za możliwościami. Niektórych bacznie obserwują kluby zagraniczne, a inni nie mogą narzekać na brak ofert z Polski.

W kuluarach coraz głośniej mówi się o tym, że zmiana na stanowisku trenera może stać się katalizatorem zimowych odejść z Łazienkowskiej. Choć wielu młodzieżowcom kontrakty wygasają dopiero w czerwcu, niechęć do przedłużania współpracy nie wynika wyłącznie z kalkulacji finansowych, lecz z obaw o rolę w zespole prowadzonym przez Marka Papszuna. Nowy szkoleniowiec warszawskiego klubu słynie z przywiązania do ścisłej hierarchii i stawiania na doświadczonych, sprawdzonych w boju zawodników.
Według docierających sygnałów, młodzi piłkarze obawiają się modelu, w którym ich rola ogranicza się do podpatrywania starszych kolegów na treningach, bez realnych szans na regularne występy w meczach o stawkę. Brak perspektyw na odegranie kluczowej roli w przyszłości sprawia, że zawodnicy, zamiast walczyć o uznanie w oczach Papszuna, decydują się na poszukiwanie minut w innych klubach. W sieci pojawia się coraz więcej doniesień sugerujących, że nie brakuje graczy planujących pożegnanie ze stolicą.
Kierunek włoski i walka w Ekstraklasie
Najbliżej opuszczenia Legii wydaje się być Pascal Mozie. Jak informuje Nicolo Schira, przenosiny 17-letniego środkowego pomocnika do Fiorentiny są na ostatniej prostej. Ustalane są finalne szczegóły umowy, która ma obowiązywać aż do 2028 roku. Sytuacja kontraktowa Mozie – jego umowa z Legią wygasa wraz z końcem sezonu – pozwala mu na związanie się z nowym pracodawcą już od 1 stycznia, z perspektywą gry od lipca.
Na podobny krok może zdecydować się Jakub Adkonis. Pomocnik, który obecny sezon spędza na wypożyczeniu w partnerskiej Pogoni Grodzisk Mazowiecki w Betclic I lidze, również zbliża się do końca swojego kontraktu. Nie można wykluczyć, że poszuka on nowego pracodawcy w Polsce lub za granicą, chociaż tutaj to raczej lokalne podwórko jest bardziej realne.
Z kolei o Samuela Kovacika trwa walka na krajowym podwórku. Usługami młodego zawodnika zainteresowane są trzy kluby Ekstraklasy: Korona Kielce, Wisła Płock oraz Górnik Zabrze, choć i w tym przypadku w tle przewija się temat potencjalnego transferu do Włoch.

