FC Barcelona stoi przed koniecznością odpowiedzi na kolejne zwycięstwo Realu Madryt. Podopieczni Xabiego Alonso pokonali wczoraj Espanyol, osiągając komplet punktów w pięciu meczach La Liga. Katalończycy, którzy dziś zmierzą się z Getafe na stadionie Johana Cruyffa, muszą wygrać, by nie pozwolić oddalić się rywalom ze stolicy.

W skrócie:
- Real Madryt ma komplet 15 punktów w 5 meczach La Liga po zwycięstwie nad Espanyolem
- Barcelona musi wygrać z Getafe, by nie tracić więcej punktów po remisie z Rayo Vallecano
- Mbappé z 5 golami przewodzi klasyfikacji strzelców, podczas gdy Vinicius wciąż prezentuje słabą formę
Królewski pościg za liderem
Barcelona po imponującym zwycięstwie nad Valencią i udanym debiucie w Lidze Mistrzów przeciwko Newcastle odzyskała formę, która przypomina zeszłoroczne sukcesy. Zespół Hansiego Flicka w poprzednim sezonie zdobył potrójną koronę na krajowym podwórku: mistrzostwo La Liga, Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii.
Jednak Real Madryt nie zamierza oddawać pola. Drużyna prowadzona przez Xabiego Alonso kontynuuje swoją zwycięską passę, choć nie zawsze prezentuje spektakularną grę. Wczorajsze starcie z Espanyolem, który do Santiago Bernabéu przyjeżdżał z ambicjami po dobrym początku sezonu, zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2:0 dzięki efektownym trafieniom z dystansu Militao i Mbappé.
Francuski napastnik już zdobył pięć goli w obecnym sezonie La Liga, stając się liderem zespołu i głównym kandydatem do trofeum Pichichi. Tymczasem Vinicius Junior, który wrócił do wyjściowego składu, wciąż prezentuje formę daleką od optymalnej, co może być jedynym powodem do niepokoju w stołecznym klubie.
Getafe – nieoczekiwanie trudny rywal
Barcelona, która straciła już punkty w tym sezonie po remisie z Rayo Vallecano, nie może pozwolić sobie na kolejne potknięcie. Katalończycy muszą jednak mierzyć się z zespołem, który pod wodzą Pepe Bordalása notuje zaskakująco dobry początek rozgrywek.
Getafe, mimo problemów finansowych i ograniczeń związanych z finansowym fair play La Liga, zdobyło już dziewięć punktów w czterech pierwszych meczach. Charakterystyczny, pragmatyczny styl gry narzucony przez doświadczonego szkoleniowca przynosi rezultaty, co czyni z nich trudnego przeciwnika dla każdego zespołu w lidze.
Defensywna solidność i bezpośredniość w ataku to znaki rozpoznawcze zespołów Bordalása. Barcelona musi przygotować się na intensywny, fizyczny mecz, w którym przestrzeni i czasu na podejmowanie decyzji może być znacznie mniej niż zwykle.
Pożegnanie z Johan Cruyff Stadium
Dla Barcelony będzie to prawdopodobnie ostatni mecz rozegrany na stadionie Johana Cruyffa, zanim drużyna wróci na zmodernizowany Camp Nou. To dodatkowa motywacja, by zakończyć ten rozdział zwycięstwem i utrzymać kontakt z liderem tabeli.
Piłkarze Flicka muszą udowodnić, że ich niedawne zwycięstwa nad Valencią w lidze i Newcastle w Lidze Mistrzów nie były przypadkowe, a raczej zapowiedzią powrotu do mistrzowskiej formy z poprzedniego sezonu. Niemiecki trener stopniowo buduje swoją filozofię w katalońskim klubie, łącząc wysokie pressowanie z ofensywnym, atrakcyjnym dla kibiców stylem gry.
Dzisiejszy mecz na Johan Cruyff Stadium nie jest więc tylko walką o trzy punkty, ale również testem dojrzałości i mentalnej siły zespołu z Katalonii. Odpowiedź na pytanie, czy Barcelona jest gotowa do konsekwentnej walki o mistrzostwo, poznamy już dziś wieczorem.

