Przed kibicami piłki ręcznej w Polsce prawdziwe święto. W 3. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF, mistrz Polski – ORLEN Wisła Płock – zmierzy się na wyjeździe z obrońcą tytułu i jedną z najpotężniejszych drużyn na świecie, SC Magdeburg. Pojedynek rozpocznie się w czwartek, 25 września, o godzinie 20:45.

Rywal z absolutnego szczytu
SC Magdeburg to marka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Aktualny wicemistrz Niemiec i trzykrotny triumfator Ligi Mistrzów w ostatnich latach zdominował europejskie parkiety. Podopieczni trenera Bennetta Wiegerta imponują nie tylko bogatą historią, ale przede wszystkim obecną formą. W tym sezonie Ligi Mistrzów rozpoczęli od dwóch spektakularnych zwycięstw – najpierw rozbili mistrza Francji, Paris Saint-Germain (37:31), a następnie zdobyli niezwykle trudny teren w Barcelonie, wygrywając 22:21, co dało im pozycję lidera grupy B.
Siłą niemieckiej drużyny jest mieszanka doświadczenia z młodością oraz niesamowita jakość na każdej pozycji. O sile ataku stanowią islandzkie gwiazdy – Omar Ingi Magnusson, który z 14 bramkami jest jednym z najskuteczniejszych zawodników tych rozgrywek, oraz Gisli Kristjansson, czołowy asystent Ligi Mistrzów. Między słupkami Magdeburga stoi z kolei Sergey Hernandez, notujący znakomitą, ponad 34-procentową skuteczność obron.
Historia nie sprzyja, ale Wisła zna smak zwycięstwa
Dotychczasowe starcia obu drużyn zdecydowanie przemawiają na korzyść Niemców, którzy wygrali siedem z dziewięciu pojedynków. Nafciarze mają jednak w pamięci luty 2023 roku, kiedy to po heroicznym boju zdołali pokonać Magdeburg na własnym parkiecie 25:24. To właśnie to zwycięstwo daje nadzieję, że i tym razem można sprawić niespodziankę.
W obozie Wisły panuje pełna mobilizacja i szacunek dla rywala, ale nie ma mowy o strachu. Zarówno trener, jak i zawodnicy podkreślają, że jadą do Niemiec walczyć o pełną pulę.
„Przed nami starcie z aktualnym triumfatorem Ligi Mistrzów – zespołem, który niedawno wygrał w Barcelonie i dziś uchodzi za drużynę o ogromnym potencjale, obecnie najlepszą w Europie. Doskonale wiemy, jak trudne wyzwanie nas czeka, ale mamy tyle samo punktów co Magdeburg. Jedziemy tam z wiarą, że możemy ich zaskoczyć i powalczyć o prowadzenie w grupie” – skomentował przed meczem trener ORLEN Wisły Płock, Xavi Sabate.
W podobnym tonie wypowiada się rozgrywający Nafciarzy, Miha Zarabec, który wskazuje kluczowych zawodników rywala, ale jednocześnie podkreśla siłę swojego zespołu.
„Magdeburg to w tej chwili najlepsza drużyna w Europie. Czeka nas sporo pracy, żeby zatrzymać Gisliego i Claara, którzy są motorem napędowym zespołu. Doskonale wiemy, że w GETEC Arenie będzie nam niezwykle trudno, ale na pewno nie jedziemy tam z białą flagą. Złapaliśmy dobry rytm i jako zespół udowodniliśmy już, że potrafimy mierzyć się z każdym przeciwnikiem. To daje nam pewność siebie w każdym kolejnym meczu” – powiedział Słoweniec.


