Atmosfera podczas meczów eliminacyjnych w Ameryce Południowej zawsze jest gorąca, ale tym razem temperatura sięgnęła zenitu. Na boisku w trakcie meczu Argentyny z Kolumbią doszło do ostrego starcia pomiędzy dwiema największymi gwiazdami obu drużyn. Lionel Messi nie wytrzymał i postanowił osobiście wyjaśnić Jamesowi Rodríguezowi, co myśli o jego niedawnych komentarzach.

W skrócie:
- Podczas meczu eliminacji do Mistrzostw Świata doszło do ostrej wymiany zdań między Lionelem Messim a Jamesem Rodríguezem.
- Konflikt był pokłosiem wypowiedzi Kolumbijczyka, który sugerował, że Argentyna zdobyła tytuł Copa America 2024 dzięki pomocy sędziów.
- Messi miał powiedzieć do Rodrígueza: „Dużo gadasz”, a po meczu uciął temat, stwierdzając, że to, co dzieje się na boisku, zostaje na boisku.
„Gadasz za dużo!”. Messi nie wytrzymał i starł się z gwiazdą Kolumbii
Mecz Argentyny z Kolumbią w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata zakończył się remisem 1:1 i był typowym dla tej części świata widowiskiem – pełnym walki, twardych starć i emocji. Spotkanie było tak zacięte, że z boiska wyleciał Enzo Fernandez, ale to nie czerwona kartka była głównym tematem pomeczowych dyskusji.
Całą uwagę skradła konfrontacja kapitanów: Lionela Messiego i Jamesa Rodrígueza. W pewnym momencie kamery uchwyciły, jak wściekły Argentyńczyk podchodzi do rywala i zarzuca mu prosto w twarz, że ma za długi język.

O co poszło? Słowa, które zabolały mistrza świata
Skąd ta cała awantura? Trzeba cofnąć się do finału Copa America 2024. Kolumbia, prowadzona przez znakomitego Jamesa Rodrígueza (który notabene został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju), przegrała w finale z Argentyną. Po meczu Kolumbijczyk nie mógł pogodzić się z porażką i w jednym z wywiadów dolał oliwy do ognia.
„Mieliśmy znakomite Copa America. Oczywiście, chcieliśmy tytułu, ale nie wygraliśmy go z powodu czynników zewnętrznych. Sędzia faworyzował Argentynę” – stwierdził, sugerując, że triumf Albicelestes był nie do końca czysty.
Jak widać, te słowa nie umknęły uwadze Messiego. Argentyński kapitan cierpliwie czekał na okazję do rewanżu i znalazł ją na murawie. Według relacji stacji TyC Sports, wymiana zdań między piłkarzami była krótka, ale bardzo treściwa.
- Messi: „Powiedziałeś, że nam pomogli w finale. Dużo gadasz.”
- James Rodríguez: „Dlaczego? Nic takiego nie powiedziałem.”
Po meczu dziennikarze próbowali pociągnąć Messiego za język, ale ten, jak na prawdziwego kapitana przystało, uciął spekulacje. „Co dzieje się na boisku, zostaje na boisku” – powiedział, stosując starą piłkarską zasadę szatni, swoistą „omertę”, która nakazuje, by brudy prać we własnym gronie.
ZOBACZ: Messi rozstaje się Inter Miami
Mimo to mleko się rozlało, a napięcie między gwiazdami stało się faktem. Dla Messiego teraz czas na krótki odpoczynek od reprezentacyjnych dramatów – już niebawem wraz z Interem Miami rozpocznie rywalizację w Klubowych Mistrzostwach Świata.
