Lionel Messi i Cristiano Ronaldo od ponad dekady dzielą i rządzą w światowym futbolu. Choć obaj opuścili już europejskie boiska i grają na dwóch różnych kontynentach, dyskusje o tym, kto zasłużył na miano najlepszego w historii, nie ustają. Najnowsze liczby pokazują, że nawet u schyłku kariery wciąż potrafią zachwycać skutecznością.

Gol Messiego przeciwko LA Galaxy i aktualne statystyki
Argentyńczyk, prowadzący Inter Miami w Major League Soccer, właśnie dołożył kolejne trafienie w starciu z LA Galaxy. Dzięki temu w 2025 roku jego dorobek wzrósł do 25 bramek w 34 meczach dla klubu i reprezentacji. Jego odwieczny rywal z boiska – Cristiano Ronaldo – pozostaje nieco w tyle. Portugalczyk, kapitan Al-Nassr w lidze saudyjskiej, uzbierał 22 gole w 26 spotkaniach.
Choć liczby bramkowe przemawiają na korzyść Messiego, to Ronaldo notuje lepszy stosunek minut spędzonych na boisku do zdobytych goli – średnio trafia co 101,7 minuty, podczas gdy Messi co 109,5.
Kreatywność kontra skuteczność z karnych
Różnice widać również w innych aspektach gry. Messi ma na koncie aż 10 asyst, co podkreśla jego rolę nie tylko strzelca, ale i kreatora akcji. Ronaldo w tej statystyce wypada dużo słabiej – zanotował tylko jedno ostatnie podanie. Z kolei w rzutach karnych to Portugalczyk jest bardziej aktywny – wykorzystał pięć jedenastek, choć dwie zmarnował. Argentyńczyk miał jedną próbę i trafił.
W zestawieniu łączącym gole i asysty Messi wyprzedza rywala jeszcze wyraźniej. Jego udział w bramkach wypada średnio co 78,2 minuty, podczas gdy u Ronaldo ten wynik wynosi 97,3. Co ciekawe, żaden z nich nie zdobył w tym roku hat-tricka.
Kontrakty i przyszłość legend
Ronaldo niedawno uciął spekulacje dotyczące swojej przyszłości, podpisując nową umowę z Al-Nassr do 2027 roku. Messi natomiast wciąż prowadzi rozmowy z Inter Miami – jego kontrakt wygasa wraz z końcem obecnego sezonu. Klub ze Stanów Zjednoczonych pozostaje jednak przekonany, że uda się osiągnąć porozumienie.
Rywalizacja, która zmieniła futbol
Sam Ronaldo w 2023 roku przyznał, że jego rywalizacja z Messim na dobre zmieniła historię piłki nożnej. Portugalczyk zaznaczył, że nie traktuje jej już jako realnej konkurencji:
– Rywalizacja minęła. To było dobre, kibice to lubili. Nie trzeba nienawidzić jednego, żeby podziwiać drugiego. Razem zmieniliśmy futbol, jesteśmy szanowani na całym świecie. To najważniejsze – mówił Ronaldo.
Choć obaj podkreślają wzajemny szacunek, trudno wykluczyć, że los ponownie zetknie ich na boisku. Do takiego spotkania mogłoby dojść podczas mistrzostw świata w 2026 roku, jeśli obaj zostaną powołani do swoich reprezentacji. Ostatni raz mierzyli się ze sobą w 2020 roku – wówczas Juventus pokonał Barcelonę 3:0 na Camp Nou.


