Real Madryt stoi przed nietypowym problemem – na pozycji lewego obrońcy ma trzech zawodników na jedną pozycję. Ferland Mendy nie otrzymuje ofert transferowych i nie chce odchodzić, Fran García pozostaje w klubie, a nowy nabytek Carreras ma być podstawowym zawodnikiem. Jak Xabi Alonso rozwiąże ten dylemat?

W skrócie:
- Real Madryt będzie musiał zarządzać trzema lewymi obrońcami: Carrerasem, Mendym i Franem Garcíą w nadchodzącym sezonie
- Ferland Mendy wciąż leczy kontuzję z kwietnia, ale nie otrzymuje ofert transferowych i nie planuje odejścia z klubu
- Carreras, najdroższy obrońca w historii Realu (50 mln euro), jest wskazywany jako główny kandydat do pozycji pierwszego wyboru
Carreras faworytem do podstawowego składu
Wszystko wskazuje na to, że Miguel Carreras będzie pierwszym wyborem Xabi Alonso na pozycji lewego obrońcy. Klub nie wydałby 50 milionów euro na zawodnika, który miałby siedzieć na ławce rezerwowych. Hiszpan jest drugim najdroższym obrońcą w historii Realu Madryt, ustępując jedynie Huijsenowi i dzieląc pozycję z Militao.
Pierwsze mecze sezonu tylko umacniają przekonanie zarówno klubu, jak i sztabu szkoleniowego, że to właśnie Carreras powinien otrzymać najwięcej minut na tej pozycji. Różnica w czasie gry między nim a pozostałymi kandydatami ma być znacząca.
Mendy wraca po długiej kontuzji
Ferland Mendy wciąż zmaga się z konsekwencjami poważnej kontuzji odniesionej w finale Copa del Rey 26 kwietnia. Francuz doznał zerwania ścięgna prostego uda – urazu, który pierwotnie miał wykluczyć go na 10-12 tygodni, ale minęło już 18 tygodni, a zawodnik nadal nie trenuje z zespołem.
Plan zakłada powrót Mendiego po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej, najpóźniej w trzecim tygodniu tego miesiąca. Może znaleźć się w kadrze na mecz z Realem Sociedad lub Espanyolem, choć nie jako podstawowy zawodnik. Priorytetem jest uniknięcie nawrotu kontuzji, nawet jeśli oznaczałoby to kolejne tygodnie przerwy.
Sytuacja transferowa Mendiego jest skomplikowana. Mimo że Real Madryt byłby otwarty na jego sprzedaż, brakuje konkretnych ofert. Francuz ma kontrakt do 2027 roku i nie wykazuje chęci opuszczenia Madrytu. Dwa lata temu pojawiły się pewne sygnały z Arabii Saudyjskiej, ale nic z tego nie wyszło.
Walka o minuty na najwyższym poziomie
Fran García stanowi trzeci element tej układanki. Hiszpan zaliczył udany Mundial Klubów i uciszył krytyków swoimi występami. Choć klub nie rozważa jego sprzedaży, będzie musiał pogodzić się z ograniczoną liczbą minut w nadchodzącym sezonie.
Mimo że Xabi Alonso słynie z rotacji w składzie, na najważniejszych meczach może zagrać tylko jeden lewy obrońca. To właśnie te spotkania decydują o sukcesie sezonu i hierarchii w zespole. Carreras wydaje się mieć przewagę jako najdroższy transfer, ale Mendy nie zamierza łatwo oddać swojej pozycji po powrocie do zdrowia.
Sytuacja z trzema lewymi obrońcami w składzie nie jest idealna dla żadnej ze stron, ale wydaje się nieunikniona. Real Madryt będzie musiał znaleźć sposób na wykorzystanie wszystkich zawodników, balansując między ich ambicjami a potrzebami zespołu.

