Real Madryt rozpoczął nowy rozdział pod wodzą Xabiego Alonso od przekonującego zwycięstwa 4-1 nad Leganés w zamkniętym meczu sparingowym rozegranym na boisku treningowym w Valdebebas. Mecz, który odbył się za zamkniętymi drzwiami, bez kamer i mediów, był pierwszym sprawdzianem dla „Królewskich” przed nadchodzącym sezonem. Mimo że Leganés jako pierwsze wyszło na prowadzenie, podopieczni Xabiego szybko odwrócili losy spotkania.

W skrócie:
- Real Madryt pokonał Leganés 4-1 w pierwszym meczu przygotowawczym pod wodzą Xabiego Alonso
- Mbappé zadebiutował z numerem 10 na koszulce (przejętym po Luce Modricu)
- Xabi Alonso wystawił bardzo mocny skład, sugerujący potencjalną jedenastkę na początek sezonu ligowego
Real vs Leganes: Nowa era Realu rozpoczęta z przytupem
Kibice Realu Madryt mogą mieć powody do optymizmu. Mimo zaledwie pięciu dni przygotowań (zespół wrócił do treningów w poniedziałek), „Los Blancos” zaprezentowali się bardzo solidnie w starciu z niedawnym spadkowiczem z La Liga. Co prawda początek meczu nie zapowiadał łatwej przeprawy – Leganés objęło prowadzenie po trafieniu młodego Sule, jednego z wielu wychowanków wystawionych przez nowego trenera „Pepineros”, Paco Lópeza. Jednak zespół Xabiego szybko otrząsnął się z początkowego szoku i zdominował rywali, aplikując im ostatecznie cztery gole.
Szczególną uwagę przykuwał skład wystawiony przez Xabiego Alonso. Hiszpański szkoleniowiec postawił na formację 4-3-3 z bardzo ofensywnym nastawieniem. W bramce pojawił się Courtois, linię defensywy tworzyli Carvajal (który pełnił rolę kapitana), Huijsen, Asencio oraz debiutujący Carreras. W środku pola zagrali Valverde, Ceballos i Brahim, natomiast w ataku kibice mogli zobaczyć Mbappé (w nowym dla siebie numerze 10, odziedziczonym po Luce Modricu), Viniciusa oraz Gonzalo.
Taki skład sugeruje, że Xabi Alonso ma już pewną wizję na nadchodzący sezon i może to być jedenastka, która 19 sierpnia wybiegnie na murawę Santiago Bernabéu w pierwszym meczu ligowym przeciwko Osasunie. Warto odnotować, że w meczu nie wziął udziału Franco Mastantuono, najnowszy nabytek Realu, który mimo przybycia do Madrytu nie może jeszcze trenować z zespołem – młody Argentyńczyk będzie mógł dołączyć do drużyny dopiero 14 sierpnia, po ukończeniu 18 lat.
Leganés na innych torach przygotowań
W przeciwieństwie do Realu, Leganés ma za sobą znacznie dłuższy okres przygotowawczy. „Pepineros”, którzy w poprzednim sezonie spadli do Segunda División, rozpoczęli przygotowania już 1 lipca, a pierwszy sparing rozegrali 6 lipca przeciwko meksykańskiemu Pumas. Do starcia z „Królewskimi” mieli już na koncie sześć meczów przygotowawczych, a jutro czeka ich siódme i ostatnie starcie przedsezonowe – z Oviedo.
W meczu z Realem trener Paco López zdecydował się na eksperymentalny skład, dając szansę głównie młodym zawodnikom. W wyjściowej jedenastce znalazło się tylko sześciu graczy pierwszego zespołu, i to takich, którzy prawdopodobnie będą pełnić role rezerwowych w nadchodzącym sezonie. Resztę składu uzupełnili wychowankowie, którzy mniej lub bardziej regularnie uczestniczyli w letnich przygotowaniach.
Leganés wystąpiło w ustawieniu 4-4-2: San Román; Macazaga, Lalo, Said, Sergio Fernández; Roberto López, Andrés Campos, Guirao, Pauwels; Sule i Siame. Mimo porażki, dla drużyny z południowych przedmieść Madrytu był to cenny sprawdzian przed zbliżającym się sezonem w Segunda División.
