Nieemitowane wcześniej nagranie z komunikacji radiowej zespołu Red Bulla ujawniło, że to sam Max Verstappen naciskał na zmianę opon podczas Grand Prix Hiszpanii 2025. Ostateczna decyzja o założeniu twardych opon okazała się początkiem serii wydarzeń, które kosztowały Holendra utratę miejsca na podium i spadek na dziesiątą lokatę.
„Świeże opony zrobią różnicę”
Verstappen przez większą część wyścigu w Barcelonie jechał w czołówce, stawiając wyzwanie duetowi McLarena – Lando Norrisowi i Oscarowi Piastriemu. Red Bull zastosował agresywną strategię trzech pit stopów, która zdawała się działać. Jednak 55. okrążenie i wyjazd samochodu bezpieczeństwa po awarii Andrei Kimiego Antonellego zmieniły wszystko.
To właśnie wtedy Verstappen zasugerował zespołowi, że warto skorzystać z okazji i założyć nowy komplet ogumienia na końcowe okrążenia.
– „Czy mamy jeszcze jeden komplet? Świeże opony zrobią różnicę” – mówił przez radio. W odpowiedzi usłyszał potwierdzenie zjazdu do boksu.
Problem? Jedynym dostępnym nowym zestawem były opony twarde – mieszanka, która przez cały weekend sprawiała problemy z rozgrzaniem i była omijana przez wszystkich kierowców. Verstappen był jedynym zawodnikiem, który w trakcie całego wyścigu zdecydował się na tę mieszankę.
Zimne opony, gorąca końcówka
Po restarcie Verstappen ledwo opanował bolid na wyjściu z ostatniego zakrętu, co pozwoliło Charlesowi Leclercowi go wyprzedzić. Chwilę później doszło do kontaktu z George’em Russellem – kierowca Mercedesa próbował wykorzystać moment słabości Red Bulla, co skończyło się kolizją.
Verstappen początkowo otrzymał od zespołu polecenie oddania pozycji, ale ostatecznie zignorował zalecenie, przyspieszył i uderzył w rywala. Sędziowie nie mieli litości – 10 sekund kary i 3 punkty karne na superlicencji. Holender spadł z piątej na dziesiątą pozycję w klasyfikacji końcowej.
Chwilę po zjeździe do boksu Verstappen zapytał zaskoczony:
– „Co to za opona?!”
– „Twarda” – odpowiedział inżynier Gianpiero Lambiase.
– „Dlaczego jesteśmy na twardej?”
– „To była jedyna dostępna opcja”
– „Czy ktoś używał jej w wyścigu?”
– „Nie”
Zdziwienie Verstappena było uzasadnione, ale to właśnie jego sugestia o „świeżym komplecie” wywołała całą reakcję łańcuchową.
Red Bull: „To była najlepsza decyzja w tamtym momencie”
Szef zespołu, Christian Horner, potwierdził po wyścigu, że Verstappen przeprosił ekipę podczas analizy.
– „Byliśmy na dobrej drodze do spokojnego podium. Gdyby nie Safety Car, ta strategia działałaby idealnie. Mieliśmy wybór: zostać na zużytych oponach albo zaryzykować z nowym zestawem – i podjęliśmy najlepszą decyzję na podstawie dostępnych danych” – tłumaczył Horner.
