Mistrz świata Formuły 1 nie przebiera w słowach. W wywiadzie dla Motorsport, holenderski kierowca Max Verstappen otwarcie mówi o tym, czego brakuje jego zespołowi w obecnym sezonie. Red Bull, który dominował w ostatnich latach, teraz zmaga się z coraz większymi problemami.

W skrócie:
- Max Verstappen uważa, że Red Bull przechodzi „fazę przebudowy” i potrzebuje głębokiej reorganizacji
- Holender zdobył aż 187 z 194 punktów swojego zespołu w tym sezonie
- Red Bull spadł na czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, za McLarenem, Ferrari i Mercedesem
Red Bull na rozdrożu: co poszło nie tak?
„Zespół przechodził od wygrywania mistrzostw przed moim dołączeniem, potem była krótka faza przebudowy, a następnie znów osiągnęliśmy szczyt zwycięstw w mistrzostwach” – wyjaśnia Verstappen. „Teraz czuję, że przechodzimy przez kolejną małą fazę przebudowy.”
27-letni kierowca nie ukrywa, że sytuacja wymaga zdecydowanych działań.
„Oczywiście, nadal jesteśmy bardzo silnym zespołem, ale myślę, że aby zrobić następny krok do przodu, potrzebujemy trochę restrukturyzacji, a może nawet reorganizacji, a także głębszego zrozumienia tego, co się dzieje” – stwierdza Holender. Jednocześnie dodaje, że ma nadzieję, iż ten proces nie potrwa zbyt długo.
Verstappen dźwiga Red Bulla na swoich barkach
Statystyki mówią same za siebie – Max zdobył aż 187 z 194 punktów Red Bulla w tym sezonie. To pokazuje skalę problemu, z jakim zmaga się austriacki zespół. Podczas gdy Verstappen zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców, jego zespół spadł na czwartą pozycję w klasyfikacji konstruktorów, za McLarenem, Ferrari i Mercedesem.
Mimo tych trudności, Verstappen pozostaje optymistą. „Myślę, że chodzi też częściowo o mentalność zespołu i chęć odbicia się po niepowodzeniach. Zawsze tak było, więc nie martwię się tym zbytnio” – podkreśla mistrz świata.
Słowa Verstappena jasno wskazują, że w Red Bullu potrzebne są głębokie zmiany. Pytanie brzmi, czy kierownictwo zespołu podejmie odpowiednie kroki, aby przywrócić zespół na szczyt Formuły 1.

