Śląsk Wrocław, świeżo po bolesnym spadku z Ekstraklasy, nie traci czasu na rozpacz i rusza na transferowe łowy. Na celowniku wrocławskiego klubu znalazł się chorwacki napastnik Marko Roginić z Górnika Łęczna. To może być kluczowy element w układance, która ma zapewnić Śląskowi szybki powrót do piłkarskiej elity.

W skrócie:
- Śląsk Wrocław jest poważnie zainteresowany pozyskaniem 29-letniego napastnika Górnika Łęczna, Marko Roginicia.
- Kontrakt Chorwata z obecnym klubem wygasa z końcem czerwca, co czyni go wolnym zawodnikiem i atrakcyjnym celem transferowym.
- Wrocławski klub, po spadku do I ligi, intensywnie przebudowuje skład, a Roginić ma być jednym z kluczowych wzmocnień ofensywy.
Chorwackie lekarstwo na strzelecką niemoc Śląska? Spadkowicz poluje na napastnika!
Karuzela transferowa we Wrocławiu kręci się w najlepsze. Po degradacji do I ligi, zarząd Śląska nie zamierza czekać z założonymi rękami i aktywnie poszukuje wzmocnień, które pozwolą na realizację „misji powrót”. Jak donosi Bartosz Wieczorek z portalu Sport.tvp.pl, jednym z głównych kandydatów do zasilenia linii ataku jest Marko Roginić.
Chorwat, który od stycznia 2019 roku występuje na polskich boiskach, wydaje się idealnym kandydatem. Jego kontrakt z Górnikiem Łęczna dobiega końca i nic nie wskazuje na to, by miał on pozostać w województwie lubelskim. Dla Śląska to wymarzona sytuacja – doświadczony zawodnik, znający realia ligi, dostępny za darmo.
Wszechstronność to zaleta czy przekleństwo? Liczby Roginicia nie powalają
Spójrzmy prawdzie w oczy – statystyki Chorwata z ubiegłego sezonu nie rzucają na kolana. Trzy bramki i cztery asysty w 28 występach to wynik, który może budzić pewne wątpliwości, jeśli szukamy typowej „dziewiątki”, czyli lisa pola karnego. Jednak w przypadku Roginicia kluczowe jest drugie dno. Jego stosunkowo skromny dorobek wynikał z niezwykłej wszechstronności, którą wykorzystywał jego poprzedni pracodawca. 29-latek był rzucany po całym boisku, pełniąc funkcje skrzydłowego, ofensywnego pomocnika, a nawet… środkowego obrońcy!
Ta uniwersalność, choć mogła negatywnie wpłynąć na jego indywidualne statystyki, czyni go niezwykle cennym nabytkiem dla trenera. W I lidze, gdzie często trzeba łatać dziury w składzie, taki „żołnierz” może okazać się na wagę złota. Dla Śląska, który już zakontraktował siedmiu nowych graczy i planuje jeszcze nawet cztery ruchy, Roginić jest częścią większej, ambitnej przebudowy.

