W ostatnich dniach w polskich mediach pojawiły się informacje, jakoby Wisła Kraków była poważnie zainteresowana sprowadzeniem Marko Bozicia. 27-letni austriacki napastnik, występujący obecnie w Erzurumsporze, miał – według niektórych doniesień – źle odnajdywać się w tureckiej rzeczywistości, co mogłoby skłonić go do szybkiego powrotu na inne rynki. Czy to rzeczywiście prawda?

Bozić chce odejść? W Turcji nic o tym nie wiedzą
Tymczasem wieści z Turcji malują zupełnie inny obraz sytuacji. Jak ustaliliśmy, Bozić nie myśli o wyprowadzce, a jego obecny klub nie otrzymał żadnej oficjalnej oferty z Krakowa. Zawodnik dopiero 1 lipca tego roku przeniósł się do Erzurumsporu z Mariboru, podpisując kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2027 roku. Co istotne, przetrenował z zespołem cały okres przygotowawczy do nowego sezonu i zdążył już zadebiutować w tureckich rozgrywkach.
Szansa transfer to maksymalnie 20 procent – wynika z aktualnych wieści z tureckich serwisów sportowych. W Erzurumsporze nie ma obecnie tematu przedwczesnego rozstania z Austriakiem.
Bozić, urodzony w Wiedniu lewy napastnik, w swojej karierze reprezentował m.in. Frosinone, NK Radomlje czy Rapid Wiedeń II. Jego obecna wartość rynkowa według portalu Transfermarkt to 500 tys. euro – najwyższa w dotychczasowej karierze.
Wisła Kraków oczywiście wciąż może zdecydować się na formalne zapytanie, jednak w świetle informacji z Turcji trudno dziś mówić o zaawansowanych negocjacjach. Na ten moment transfer Austriaka do zespołu „Białej Gwiazdy” wydaje się mało realny, chociaż w stu procentach wykluczyć go na pewno nie można.


Hej a ja powiem inaczej w 99% będą w wiślickiej drużynie oczywiście Wisła Kraków