Marian Huja wiosną prawdopodobnie nie będzie występował w barwach Pogoni Szczecin. Wszystko wskazuje jednak na to, że cały czas kibice oglądać go będą w Ekstraklasie. Zawodnikiem „Dumy Pomorza” poważnie interesuje się Arka Gdynia.

Niechciany w Szczecinie, potrzebny w Gdyni
Sytuacja Portugalczyka o nazwisku przyciągającym w Polsce mnóstwo uwagi w ostatnich tygodniach niezwykle skomplikowana. Wszystko wskazuje na to, że włodarze Pogoni Szczecin będą dążyć do zakończenia współpracy z portugalskim defensorem za wszelką cenę. Źródłem problemu jest brak porozumienia z trenerem Thomasem Thomasbergiem. Szkoleniowiec ma zupełnie inne wymagania względem formacji obronnej, a Huja nie wpisuje się w jego koncepcję budowy zespołu, przez co przestał być traktowany jako wartościowe ogniwo kadry.
Sam zawodnik również nie ukrywa frustracji obecnym położeniem. Huja czuje, że pod wodzą obecnego trenera przestał się rozwijać, a wręcz zostały mu „odcięte skrzydła”. Jego priorytetem jest powrót do regularnego rytmu meczowego, co w obecnych warunkach w Szczecinie wydaje się niemożliwe. W kuluarach mówi się jednak, że piłkarz ma swoje wymagania dotyczące przyszłego pracodawcy. Nieoficjalne doniesienia sugerują, że Portugalczyk nie patrzy łaskawie na perspektywę gry w klubie występującym na zapleczu ekstraklasy, ani na wypożyczenie, którego finał byłby uzależniony od ewentualnego awansu nowej drużyny do elity.
Huja przejdzie do Arki?
Tymczasem w Gdyni trwają intensywne poszukiwania wzmocnień, a priorytetem zimowego okienka transferowego stało się uszczelnienie defensywy. Arka Gdynia ma za sobą trudną rundę jesienną, w której formacja obronna funkcjonowała bardzo źle. Statystyki są nieubłagane – zespół po 18 kolejkach stracił aż 32 bramki. Dawid Szwarga, odpowiedzialny za budowę drużyny, upatruje rozwiązania tych problemów właśnie w osobie zawodnika Pogoni, który ma pasować do profilu poszukiwanego przez klub.
Zainteresowanie graczem Pogoni to tylko element szerszych zmian w strukturach Arki. W zespole Żółto-Niebieskich rozpoczęło się już wielkie „sprzątanie” przed wiosennym rozdaniem. Po zakończeniu rundy i udaniu się na przerwę świąteczno-noworoczną, zapadły pierwsze kluczowe decyzje personalne. Wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców otrzymali Adam Ratajczyk, Szymon Sobczak oraz Przemysław Stolc.

