Enzo Maresca, trener Chelsea, przekazał kibicom „The Blues” niepokojące wieści dotyczące młodego napastnika. Liam Delap będzie potrzebował od 10 do 12 tygodni na powrót do zdrowia po kontuzji. Sytuacja okazała się znacznie poważniejsza niż początkowo sądzono, co stanowi duży cios dla ofensywy londyńskiego klubu.

W skrócie:
- Liam Delap doznał kontuzji w 12. minucie meczu z Fulham
- Napastnik Chelsea będzie pauzował od 10 do 12 tygodni
- Uraz okazał się poważniejszy niż wskazywały pierwsze diagnozy
Poważna strata w ataku Chelsea
22-letni napastnik Chelsea, Liam Delap, nie pojawi się na boisku przez najbliższe 10-12 tygodni. Oznacza to, że młody zawodnik prawdopodobnie nie zagra już w tym roku kalendarzowym. Wszystko będzie zależało od przebiegu rehabilitacji, jednak prognozy nie są optymistyczne.
Delap musiał opuścić boisko już w 12. minucie spotkania Premier League przeciwko Fulham. Początkowo „The Athletic” informował, że napastnik doznał urazu mięśnia dwugłowego uda, a szacowany czas powrotu do gry miał być znacznie krótszy. Niestety, dokładniejsze badania medyczne wykazały, że problem jest bardziej złożony i zawodnik będzie potrzebował dłuższej przerwy.
Problemy kadrowe Mareski
Kontuzja Delapa to poważny cios dla zespołu prowadzonego przez Enzo Marescę. Włoski szkoleniowiec przyznał wprost, że jest to znacząca strata, która może poważnie wpłynąć na opcje ofensywne Chelsea. Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że niedawno z klubu odszedł Nicolas Jackson.
Maresca będzie teraz zmuszony szukać alternatywnych rozwiązań w ataku. Chelsea nie ma zbyt wielu nominalnych napastników w kadrze, co może oznaczać konieczność przesunięcia na tę pozycję zawodników z innych formacji lub większego obciążenia pozostałych napastników.
Pozytywną informacją dla kibiców „The Blues” jest natomiast powrót do treningów Cole’a Palmera, o czym klub poinformował wczoraj. Angielski pomocnik powinien być dostępny na najbliższe spotkanie z Brentford, które odbędzie się w ramach 4. kolejki Premier League.
