Marcus Rashford rozważa obniżenie swojej pensji, aby umożliwić transfer do FC Barcelony – poinformował były szef skautów Manchesteru United, Mick Brown. 27-letni napastnik miał już zmienić agenta, by przyspieszyć negocjacje, a najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na ten moment wydaje się wypożyczenie.

Finansowe ograniczenia hamują transfer
Zarobki Rashforda, które według Football Insider wynoszą około 350 tysięcy funtów tygodniowo, są poważną przeszkodą w kontekście przejścia do innego klubu. Brown przyznał, że „są tylko trzy–cztery zespoły na świecie, które mogłyby sobie pozwolić na taki kontrakt”, i że sam piłkarz zdaje sobie sprawę, że musi zejść z pensji, jeśli chce kontynuować karierę poza Manchesterem.
– Jeśli Rashford naprawdę chce grać w Barcelonie, musi zgodzić się na znacznie niższe zarobki – dodał były skaut United.
Wypożyczenie jako realny kierunek
Ze względu na skalę kosztów związanych z transferem definitywnym (szacowane 130 milionów funtów za pięć lat), najbardziej realna obecnie wydaje się formuła wypożyczenia. Brown twierdzi, że zawodnik jest na to przygotowany, jeśli nie uda się osiągnąć długoterminowego porozumienia.
Barcelona pozostaje jednym z zainteresowanych klubów, ale nie zamierza podejmować negocjacji przy obecnym poziomie wynagrodzenia angielskiego napastnika.
Zmiana agenta potwierdza intencje
Według informacji Football Insider, Rashford zmienił ostatnio agenta z nadzieją na dopięcie przenosin do Barcelony jeszcze tego lata. Dla zawodnika byłby to nie tylko nowy rozdział w karierze, ale również szansa na powrót do formy po przeciętnym sezonie w barwach United.
W tle trwają również rozmowy na temat przyszłości Rasmusa Hojlunda. Ruben Amorim ma być otwarty na sprzedaż Duńczyka. Klub miałby żądać za niego około 50 milionów funtów, chcąc odzyskać część z zainwestowanych w 2023 roku 72 milionów.
Według Micka Browna, sytuacja Rashforda i Hojlunda pokazuje, że latem na Old Trafford może dojść do głębokich zmian w formacji ofensywnej.

