Listopadowa przerwa reprezentacyjna dobiega końca, a na Anfield wciąż trwa gorąca dyskusja o kształcie ofensywy po odejściu Darwina Núñeza. Arne Slot, mimo rekordowego transferu Floriana Wirtza, wciąż szuka „dziewiątki”, która pozwoli Niemcowi rozwinąć skrzydła. Według najnowszych doniesień z Londynu, rozwiązaniem problemów Liverpoolu może być Jean-Philippe Mateta, który pod wodzą Olivera Glasnera wyrósł na jednego z najskuteczniejszych snajperów Premier League.

W skrócie:
- Arne Slot widzi w Matecie idealnego partnera dla Floriana Wirtza, który po letnim transferze za ponad 100 mln funtów wciąż szuka pierwszego gola w barwach The Reds.
- Francuski napastnik Crystal Palace ma za sobą debiut w kadrze Didiera Deschampsa i 6 goli w pierwszych 11 meczach sezonu 2025/26.
- W tle rozgrywa się walka kontraktowa – umowa Matety wygasa w 2027 roku, a sytuację monitoruje również Manchester United, szukający wsparcia dla Benjamina Šeško.
Brakujący element w układance Slota
Sprzedaż Darwina Núñeza latem tego roku miała być początkiem nowej ery na Anfield, opartej na technicznej finezji, a nie chaotycznej energii. Sprowadzenie Floriana Wirtza z Bayeru Leverkusen za astronomiczną kwotę 116,5 miliona funtów miało tę tezę potwierdzić. Rzeczywistość sezonu 2025/26 okazuje się jednak brutalna – Liverpool, choć gra estetycznie, cierpi na brak klasycznego punktu odniesienia w ataku. Wirtz, przyzwyczajony w Leverkusen do współpracy z silnym Victorem Boniface’em, w Anglii często odbija się od ściany obrońców, nie mając komu odegrać piłki „na ścianę”.
Tu na scenę wkracza Jean-Philippe Mateta. Analitycy Liverpoolu zwrócili uwagę, że profil Francuza – jego gra tyłem do bramki i umiejętność fizycznego zdominowania stoperów – to dokładnie to, czego brakuje obecnej kadrze The Reds. „Wirtz potrzebuje tarczy, za którą może się schować i kreować grę. Bez 'dziewiątki’ skupiającej uwagę obrońców, Florian jest osamotniony” – sugerują eksperci blisko związani z klubem. Mateta, który w obecnych rozgrywkach wygrał ponad 60% pojedynków powietrznych, mógłby stać się kluczem do odblokowania potencjału niemieckiej supergwiazdy.
Nowa siła na Selhurst Park
Tymczasem w południowym Londynie Mateta przeżywa najlepszy okres w karierze. Crystal Palace, mimo spekulacji o odejściu Olivera Glasnera po zakończeniu sezonu, zbudowało fascynującą linię ataku. Sprowadzenie Yéremy’ego Pino, który dołączył do Ismaïli Sarra i Daichiego Kamady, stworzyło wokół Matety kreatywne środowisko, w którym Francuz rozkwitł. Jego statystyki z jesieni 2025 roku – 6 bramek w Premier League – stawiają go w ścisłej czołówce ligowych strzelców, tuż obok gwiazd City i Arsenalu.
Dla Crystal Palace sytuacja staje się jednak nerwowa. Mimo aktywowania klauzuli przedłużającej kontrakt do 2027 roku, klub zdaje sobie sprawę, że nadchodzące okna transferowe to ostatni moment na zarobienie wielkich pieniędzy na 28-latku. W obliczu zbliżającego się meczu z Wolves (debiut Roba Edwardsa na ławce Wilków), uwaga mediów skupia się nie tylko na boisku, ale i na trybunach, gdzie spodziewani są wysłannicy czołowych klubów. Utrata Matety w połowie sezonu byłaby dla Orłów katastrofą, zwłaszcza że drużyna wciąż walczy o stabilizację formy.
Cień Manchesteru United i Benjamina Šeško
Liverpool nie jest jedynym graczem w tej partii szachów. Z raportów wynika, że Manchester United również sonduje możliwość pozyskania Matety. Czerwone Diabły, które latem zainwestowały w Benjamina Šeško oraz Bryana Mbeumo, szukają doświadczonego zmiennika, który zdjąłby presję z młodego Słoweńca. Mateta, ze swoim doświadczeniem w Premier League i statusem reprezentanta Francji (niedawny gol przeciwko Azerbejdżanowi tylko podbił jego notowania), pasuje do profilu „gotowego rozwiązania”, którego na Old Trafford często brakuje.
Arne Slot stoi więc przed dylematem: czy zaufać obecnej kadrze i liczyć, że Wirtz w końcu „odpali”, czy też wyłożyć na stół 40-50 milionów funtów za gracza, który teoretycznie nie pasuje do polityki wiekowej Liverpoolu, ale może uratować sezon? Mecz z Nottingham Forest w ten weekend ma dać pierwsze odpowiedzi, czy ofensywa The Reds potrafi funkcjonować bez klasycznego tura w ataku. Jeśli nie, telefon do agenta Matety może zadzwonić szybciej, niż się spodziewamy.
Czy chciałbyś, abym przygotował zestawienie statystyczne porównujące grę Matety z obecnymi opcjami Liverpoolu w ataku?
