Lada moment powinna zakończyć się saga transferowa związana z Maksymem Chłaniem. Zgodnie z naszymi informacjami, zawodnik jest już dogadany z Wieczystą Kraków. W przyszłym tygodniu powinien rozpocząć treningi z nowym zespołem.

Rozstanie z Lechią i nieudane kierunki zagraniczne
Chłań miniony sezon spędził w Lechii Gdańsk. Początkowo deklarował, że nie podejmie rozmów z innymi klubami, dopóki nie otrzyma propozycji przedłużenia kontraktu od obecnego pracodawcy. Ekipa z Trójmiasta prowadziła negocjacje, jednak nie zdołała przekonać Ukraińca do pozostania. Kluczowe okazały się warunki finansowe – piłkarz domagał się znaczącej podwyżki oraz dłuższego okresu obowiązywania umowy, niż został mu zaproponowany. W rozmowach dużą rolę odgrywał jego ojciec, pełniący funkcję agenta.
Jeszcze jako zawodnik Lechii, Chłań otrzymywał sygnały zainteresowania z innych klubów. W pierwszej kolejności chciał spróbować sił za granicą – w grę wchodziła oferta z belgijskiej ligi, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia. Podobny scenariusz miał miejsce w Turcji, gdzie także prowadzono rozmowy, lecz według doniesień rozbiły się one o kwestie finansowe.
Wisła odpuściła, Wieczysta skorzystała
Na krajowym rynku piłkarzem interesowała się m.in. Wisła Kraków. „Biała Gwiazda” szybko jednak oceniła, że oczekiwania zawodnika – w tym żądanie wysokiej kwoty za sam podpis – są zbyt wygórowane. W tym momencie do gry weszła Wieczysta Kraków, która jest gotowa spełnić warunki stawiane przez piłkarza i jego otoczenie.
Według naszych ustaleń większość szczegółów umowy jest już dopięta, a finalizacja rozmów wydaje się kwestią najbliższych dni. Chłań ma dołączyć do pierwszoligowca i rozpocząć nowy rozdział w swojej karierze jeszcze przed końcem letniego okna transferowego.



To już nie będzie ten człowiek taki jak był w Lechii.nic nie pokazał na mistrzostwach Europy w ekipie Ukrainy.