Kiedy tenis przechodzi w popkulturę, a przewrotne pytanie o ulubione danie zamienia się w międzynarodową debatę żywieniową – wiadomo, że coś się dzieje. Iga Świątek swoim spontanicznym, wręcz dziecinnie szczerym wyznaniem o makaronie z truskawkami rozgrzała nie tylko korty Wimbledonu, ale i setki tysięcy użytkowników internetu na czterech kontynentach. Ten temat podzielił świat równie mocno jak technika serwisu czy wybór rakiety. Analizujemy dla Sport1.pl, dlaczego proste polskie danie stało się globalną sensacją – i co to oznacza dla sportowego marketingu, marek oraz samej śmietanki dziennikarstwa tenisowego.

W skrócie:
- Makaron z truskawkami wyznany przez Igę Świątek podczas Wimbledonu viralowo osiągnął 25 mln zasięgu w mediach międzynarodowych – 10 razy więcej niż słynne astropierogi.
- Największe zaangażowanie wzbudziły social media Wimbledonu, ESPN i WTA oraz humor zderzający polskie tradycje kulinarne z włoską ortodoksją.
- Marki takie jak Lubella, Lidl czy Żabka wdrożyły błyskawiczny real time marketing, a dyskusja objęła rykoszetem dziennikarzy i sportową opinię publiczną.
Makaron kontra świat – Kulinarne wyznanie Igi Świątek rozbija internet jak forhend na linię
Nie trzeba było spektakularnego forhandu czy finału na kortach, by zaskarbić sobie uwagę globalnej publiczności. Iga Świątek – liderka światowego rankingu WTA – wystarczyło kilka prostych słów podczas konferencji prasowej na Wimbledonie: „Makaron z truskawkami” – i świat stanął w ogniu internetowych żartów, memów i gorących debat, jakby właśnie pojawił się przepis na nowego „króla tenisa”.
Instytut Monitorowania Mediów zliczył, że w ciągu raptem 5 dni (5–9 lipca) temat ten dotarł do niemal 25 milionów odbiorców poza Polską. Skala? Dziesięciokrotnie większa niż hype na astropierogi astronauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego – a o tych pierogach mówiła nawet NASA!

Degustacja, która podzieliła świat
Punktem zwrotnym okazało się nagranie dziennikarek ESPN. Jedna skrzywiła się po spróbowaniu – „paskudztwo”, druga oceniła danie na skromne 4/10, a internet eksplodował. Komentarze w mediach społecznościowych? Spektrum: od „to powinni zakazać” przez „to musi być pyszne”, po kpiny o „zbrodni na spaghetti” czy „zniewadze włoskiej kultury kulinarnej”. W sumie temat zebrał 339 tysięcy (!) interakcji – to więcej niż niejeden finał wysokiej rangi turnieju.
Przy okazji świat zachodni odkrył prawdę – konferencje tenisowe to często powtarzające się, monotonne pytania. Brytyjski „The Guardian” ironicznie podsumował, że Świątek musiała siedem razy z rzędu odpowiadać o… truskawki (tak, SIEDEM), podczas gdy inne gwiazdy dostawały newsy o zgubionym bagażu. Felieton uruchomił dyskusję o jakości pytań na konferencjach, bo jednak sport to nie tylko jedzenie, prawda?
| Kraj | Szacowany zasięg (mln) |
|---|---|
| Wielka Brytania | 11,0 |
| USA | 5,8 |
| Indie | 3,6 |
| Włochy | 0,9 |
| Niemcy | 0,68 |
Zasięg tematu napędzały głównie największe portale i kanały social media – Wimbledon na YouTube, Instagramie i X wygenerował łącznie ponad 262 tys. interakcji. ESPN dorzuciło 81 tys. na swoich platformach, WTA – 118 tys. To nie są rzuty na taśmę – to gra na pełnym stadionie.

Marketerzy w blokach startowych, czyli real time marketing level: pro
Takiego viralowego skarbu nie można było nie wykorzystać. Lubella niemal natychmiast zaproponowała „zwycięski makaron” w socialach, a influencerzy pokazują na stories, jak szybko przygotować danie ulubionej tenisistki (i to na polskim makaronie). Lidl, zawsze z dystansem, pyta – makaron z truskawkami jesz widelcem czy… paletką tenisową? Rykoszetem trendy przeleciały też przez Żabkę, która wrzuciła Astropierogi – niestety, pod względem zasięgu wciąż zostają daleko w tyle.
To żywy dowód na to, że sportowe wyznanie – nawet tak niewinne – może wywołać efekt globalnej lawiny w marketingu i social mediach, a dziennikarze muszą przestać zamykać sportowców w ramach banałów i oklepanych pytań.
Danie, które zjadło internet
Nie przesadzimy, jeśli powiemy: Iga Świątek jednym talerzem rozkręciła dyskusję o sensie konferencji prasowych, granicach kulinarnej poprawności i potędze sportowego marketingu. Polskie danie jest wszędzie – na BBC.com (2,6 mln zasięgu), TheGuardian.com (1,5 mln), a nawet w indyjskim HindustanTimes.com (1,1 mln). To jest popkultura uprawiana na żywo, z zawodniczką na pierwszym planie i makaronem – zamiast złotego pucharu – na stole.
Źródło: Instytut Monitorowania Mediów
