Rozpoczyna się nowy sezon hiszpańskiej LaLiga, gdzie zobaczymy fascynującą batalię taktyczną między Xabim Alonso prowadzącym odmieniony Real Madryt a niezmienioną w składzie Barceloną Flicka, która będzie bronić mistrzowskiego tytułu. Do walki o koronę włączy się również Atletico Madryt z odświeżoną i odmłodzoną kadrą.

W skrócie:
- Xabi Alonso zastępuje Carlo Ancelottiego na stanowisku trenera Realu Madryt i musi stawić czoła wyzwaniu po odejściu Modricia i Kroosa
- Barcelona utrzymała praktycznie cały mistrzowski skład z poprzedniego sezonu, dokonując jedynie dwóch transferów: Joana Garcíi i wypożyczenia Rashforda
- Real Madryt (178 mln €) i Atletico Madryt (175 mln €) zdominowały letnie okno transferowe, wydając razem prawie 75% całkowitej kwoty transferowej LaLiga
Imponująca galeria gwiazd LaLigi
Hiszpańska liga może pochwalić się imponującą liczbą światowych gwiazd. Aż sześć z dziesięciu najcenniejszych piłkarzy świata występuje właśnie w LaLiga: Lamine Yamal (200 mln €), Jude Bellingham (180 mln €), Kylian Mbappé (180 mln €), Vinicius Jr (170 mln €), Pedri (140 mln €) i Federico Valverde (130 mln €). Do tego dochodzą kultowe postaci jak Iago Aspas, Santi Cazorla czy Isco.
Real Madryt rozpoczyna nową erę pod wodzą Xabiego Alonso, który stoi przed trudnym zadaniem zastąpienia Carlo Ancelottiego i przebudowy zespołu po odejściu legend klubu. Wyzwaniem będzie zarówno zintegrowanie Mbappé, który w poprzednim sezonie nie osiągnął oczekiwanego poziomu, jak i wypełnienie luki po Toni Kroosie i Luce Modriciu.
Królewscy nie szczędzili pieniędzy na wzmocnienia. Do klubu dołączyli Huijsen (58 mln €), Carreras (50 mln €) i Trent (7 mln €), a największym transferem okazał się argentyński talent Mastantuono, który kosztował aż 63 miliony euro i jest najdroższym nabytkiem tego lata w całej LaLiga.
Barcelona bez rewolucji, Atletico z nową jakością
W przeciwieństwie do Realu, Barcelona pozostaje wierna swojemu sprawdzonemu składowi. Problemy finansowe katalońskiego klubu ograniczyły jego aktywność na rynku transferowym. Udało się pozyskać jedynie bramkarza Joana Garcíę z Espanyolu za 25 milionów euro i wypożyczyć Marcusa Rashforda z Manchesteru United. Klubowi ponownie nie udało się sfinalizować transferu Nico Williamsa.
Mistrz Hiszpanii wciąż dysponuje imponującą kadrą z Laminem Yamalem na czele, który „ma coraz więcej cech Messiego”, jak również Lewandowskim, Raphinhą, Pedrim, Gavim, Olmem, Cubarsím i Araujo. To wciąż ten sam Barça, ale co za Barça!
Atletico Madryt Diego Simeone konsekwentnie odmładza skład, inwestując znaczące środki drugi rok z rzędu. Do Juliána Álvareza, Sorlotha i Griezmanna dołączyli m.in. Álex Baena, Hancko, Cardoso, Raspadori, Almada, Ruggeri oraz Marc Pubill. Wiele niewiadomych dotyczy jednak tego, jak szybko nowi zawodnicy zaadaptują się do specyficznego stylu Simeone.
Wielkie emocje budzi też powrót Oviedo do LaLiga po 24 latach nieobecności. Ciekawie zapowiada się również rywalizacja w środku tabeli, gdzie Valencia pod wodzą Corberána liczy na powrót do europejskich pucharów, a Celta Vigo, która zagra w Europie, zatrzymała Borję Iglesiasa i wzmocniła się Bryanem i Ilaixem.
Finansowe derby Madrytu
Tegoroczne okno transferowe w Hiszpanii to przede wszystkim pojedynek finansowy dwóch madryckich gigantów. Real Madryt wydał 178 milionów euro, z czego najwięcej kosztował Mastantuono (63 mln €). Tuż za plecami znalazło się Atletico z wydatkami na poziomie 175 milionów euro – sześć z ich transferów znajduje się w pierwszej dziesiątce najdroższych zakupów ligi.
Barcelona, która w poprzednich latach dzięki słynnym „dźwigniom finansowym” mogła pozwolić sobie na większe wydatki, tym razem została wyprzedzona nawet przez Betis (40 mln €) i Villarreal (36 mln €). Jedynym klubem, który nie wydał jeszcze ani euro, jest Sevilla, choć liczy na ruch w ostatnich dniach okienka transferowego.
Warto też zwrócić uwagę na Real Sociedad, który otrzymał 70 milionów euro za transfer Zubimendiego, ale jeszcze nie sprowadził za niego zastępcy.
Z taką konstelacją gwiazd i fascynującymi roszadami trenerskimi nowy sezon LaLiga zapowiada się niezwykle emocjonująco. Niech piłka zacznie się toczyć!

