Nie wynik, a obrazek z ławki trenerskiej stał się symbolem środowego meczu Manchesteru United. Ruben Amorim w deszczu, pochylony nad tablicą z magnesami, to teraz bohater setek memów i żartów. Kibice zamiast analizować przebieg spotkania, żartują, że menedżer United bardziej przypominał kolekcjonera kart Pokemon niż taktyka szukającego rozwiązania.

Magnesy w roli głównej
W 62. minucie kamery uchwyciły Amorima przesuwającego nerwowo małe magnesy, jakby desperacko szukał cudownej formuły. Nagranie stało się viralem w sieci.
– „Amorim w deszczu układający magnesy to jeden z najsmutniejszych widoków w futbolu” – pisał jeden z użytkowników X.
Komik Jonny Sharples dorzucił do tego przeróbkę, w której zamiast tablicy trenerskiej Amorim trzyma… album na karty Pokemon. To wystarczyło, by lawina komentarzy zalała sieć.
Fani natychmiast podchwycili wątek.
– „Ktoś powinien powiedzieć Onanie, że trzeba złapać je wszystkie” – żartował jeden z nich. Inny dodał: – „Znalazł holograficznego Grimsby, bardzo rzadki egzemplarz”.
Wielu zwracało uwagę, że obrazek z magnesami bardziej pasuje do zajęć w szkole niż do ławki Manchesteru United.
– „Amorim chyba sprawdzał, czy da się ułożyć swoje imię z tych magnesów” – ironizował kolejny kibic.
Choć mecz zakończył się sensacją, w sieci nie mówi się o wyniku, a właśnie o tej jednej scenie. Amorim z tablicą taktyczną stał się nowym symbolem bezradności United – obrazkiem, który, jak mecze z MK Dons czy Brentford, może wejść na stałe do katalogu internetowych żartów.

