Liverpool po raz kolejny udowodnił swoją wyjątkową zdolność do zdobywania bramek w końcówkach meczów, tym razem pokonując Atlético Madryt w Lidze Mistrzów dzięki trafieniu w doliczonym czasie gry. Ta umiejętność strzelania goli w ostatnich minutach stała się już znakiem rozpoznawczym drużyny z Anfield. Statystyki pokazują, że „The Reds” odpowiadają za niemal jedną trzecią wszystkich bramek zdobytych po 90. minucie w obecnym sezonie Premier League.

W skrócie:
- Liverpool zdobył 29% wszystkich bramek strzelonych po 90. minucie w obecnym sezonie Premier League
- Drużyna już pięciokrotnie w tym sezonie wygrała mecze dzięki golom w końcowych minutach
- W meczu z Atlético, Liverpool po raz pierwszy w historii wystąpił w europejskich rozgrywkach bez żadnego Anglika w wyjściowym składzie
Mistrzowie późnych trafień
Statystyka przedstawiona przez Optę jest naprawdę imponująca – aż 29% wszystkich bramek zdobytych po 90. minucie w meczach Premier League w tym sezonie zostało strzelonych przez Liverpool. Ta niezwykła skuteczność w końcówkach spotkań przyniosła zespołowi wymierne korzyści. Drużyna prowadzona przez Arne Slota już pięciokrotnie w tym sezonie zdołała wygrać mecze dzięki bramkom zdobytym w ostatnich momentach gry.
Ostatni przykład tej umiejętności Liverpool zaprezentował w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Atlético Madryt. „The Reds” zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść dzięki bramce zdobytej w doliczonym czasie gry (90+2). To kolejne spotkanie, w którym Liverpool pokazał swoją determinację i umiejętność zachowania koncentracji do ostatniego gwizdka.
Historyczny mecz i kontrowersje
Starcie z Atlético Madryt było dla Liverpoolu 418. meczem w dużych europejskich rozgrywkach, ale pierwszy raz w historii zespół rozpoczął spotkanie bez ani jednego angielskiego zawodnika w wyjściowym składzie. Ten fakt stanowi ciekawy kontrast z tradycyjnym wizerunkiem klubu silnie związanego z lokalną społecznością i angielskimi piłkarzami.
Mecz obfitował również w emocje poza boiskiem. Po trzeciej bramce dla Liverpoolu strzelonej w doliczonym czasie gry, trener Atlético Madryt Diego Simeone niemal starł się z kibicem angielskiego klubu. Ta sytuacja pokazuje, jak wielkie emocje wywołują późne bramki, które potrafią całkowicie odmienić losy spotkania.
Warto również odnotować, że Mohamed Salah ustanowił kolejny rekord Ligi Mistrzów dla angielskiego klubu, co jeszcze bardziej podkreśla wyjątkowy charakter obecnej drużyny Liverpoolu.

