Robert Lewandowski nie przebierał w słowach, komentując proces wyboru zdobywcy Złotej Piłki. Polski napastnik Barcelony poddał w wątpliwość wiarygodność prestiżowej nagrody, przyznając rację Cristiano Ronaldo, który niedawno również kwestionował ten plebiscyt.

W skrócie:
- Lewandowski uważa, że nagroda FIFA The Best może być bardziej wiarygodna niż Złota Piłka
- Polski napastnik wciąż pamięta o 2020 roku, gdy nie otrzymał nagrody mimo prowadzenia Bayernu do potrójnej korony
- Zasugerował, że w Barcelonie jest kilku zawodników zasługujących na uznanie w tym roku
„Komercja czy sprawiedliwość?” – Lewandowski o plebiscytach
W wywiadzie udzielonym BBC, kapitan reprezentacji Polski zadał ważne pytanie o wartość indywidualnych nagród we współczesnym futbolu.
„Nie wiem, która jest ważniejsza: The Best od FIFA, która jest bardziej sprawiedliwa, czy Złota Piłka, która jest bardziej komercyjna” – stwierdził Lewandowski bez ogródek.
Ta wypowiedź to bezpośrednie nawiązanie do kontrowersji, które od lat towarzyszą najbardziej prestiżowym indywidualnym nagrodom w piłce nożnej. Polski napastnik jednoznacznie zasugerował, że plebiscyt organizowany przez France Football może kierować się innymi kryteriami niż czysto sportowe.
Barcelona z szansami na Złotą Piłkę?
Lewandowski nie omieszkał również wspomnieć o swoich kolegach klubowych. „W Barcelonie są silni kandydaci, którzy zasługują na uznanie” – powiedział napastnik, odnosząc się do potencjalnych szans zawodników katalońskiego klubu w tegorocznym plebiscycie.
Warto przypomnieć, że polski napastnik sam doświadczył rozczarowania związanego ze Złotą Piłką. W 2020 roku, mimo poprowadzenia Bayernu Monachium do potrójnej korony (później rozszerzonej do sekstupla), ceremonia została odwołana z powodu pandemii COVID-19. Z uśmiechem skomentował tamtą sytuację: „Nikt tego nie rozumie… to część futbolu i także część polityki„.
Wypowiedzi Lewandowskiego pokazują, że nawet po latach wciąż odczuwa pewien niesmak związany z pominięciem go w plebiscycie, gdy był w szczytowej formie. Jednocześnie jego słowa wpisują się w szerszą dyskusję o transparentności i kryteriach przyznawania najważniejszych indywidualnych nagród w piłce nożnej.

