Tomasz Hajto nie przebierał w słowach po meczu Polska-Holandia (1:1) w Lidze Narodów. Były reprezentant Polski bezlitośnie ocenił występ Roberta Lewandowskiego, wskazując kapitana jako najsłabszego zawodnika na boisku. Swoją surową ocenę stanowczo bronił w studiu Polsat Sport, podkreślając, że „ocenia go za to, jak grał”. Jednocześnie Hajto wyróżnił trzech innych Polaków, przyznając im najwyższe noty po cennym remisie w Rotterdamie.

W skrócie:
- Tomasz Hajto uznał Roberta Lewandowskiego za najgorszego polskiego zawodnika w meczu z Holandią
- Matty Cash, strzelec jedynej bramki dla Polski, prawdopodobnie znalazł się w gronie najwyżej ocenionych przez eksperta
- Były reprezentant stanowczo bronił swojej krytycznej oceny kapitana, odrzucając sugestie, że był zbyt surowy
„Oceniam go za to, jak grał” – Hajto bez litości dla kapitana reprezentacji
Tomasz Hajto nie miał żadnych skrupułów, by wskazać największą gwiazdę reprezentacji Polski jako najsłabsze ogniwo drużyny podczas meczu z Holandią. Były obrońca, znany z bezkompromisowych ocen, uznał występ Roberta Lewandowskiego za rozczarowujący. Tomasz Hajto ocenił występ Lewandowskiego na „3” w skali do „10”. Gdy w studiu Polsat Sport pojawiły się głosy sugerujące nadmierną surowość tej oceny, Hajto stanowczo obronił swoje stanowisko.
„Ta ocena w ogóle nie jest surowa. Oceniam go za to, jak grał” – tłumaczył ekspert na antenie Polsat Sport. Hajto nie pozostawił cienia wątpliwości, że według niego Lewandowski zawiódł w kluczowym spotkaniu Ligi Narodów. Kapitan reprezentacji rzeczywiście pozostawał przez większość meczu osamotniony w ataku, mając niewiele okazji do zdobycia bramki.
Holendrzy skutecznie odcinali napastnika FC Barcelony od podań, a polska drużyna, nastawiona głównie na defensywę, nie potrafiła stworzyć mu dogodnych sytuacji strzeleckich. Mimo to, Hajto nie przyjął tego jako usprawiedliwienia, oczekując od lidera zespołu znacznie więcej.
Trzech Polaków z najwyższymi notami – kto zaimponował Hajcie?
Chociaż były reprezentant bezlitośnie ocenił Lewandowskiego, docenił występy trzech innych Biało-Czerwonych. Z dostępnych informacji wiemy, że najwyższe noty otrzymali trzej różni polscy zawodnicy, a jednym z nich z pewnością mógł być Matty Cash, zdobywca jedynej bramki dla Polski.
Obrońca Aston Villi po raz kolejny udowodnił swoją przydatność w reprezentacji, wpisując się na listę strzelców. Cash nie tylko zdobył gola, ale także solidnie wywiązywał się ze swoich defensywnych obowiązków, stawiając skuteczny opór holenderskim napastnikom.
Pozostali dwaj wyróżnieni przez Hajtę zawodnicy najprawdopodobniej również pochodzili z formacji defensywnych. Polska obrona stanęła przed niezwykle trudnym zadaniem powstrzymania jednej z najlepszych ofensyw w Europie, a mimo to zdołała ograniczyć straty do minimum. Remis 1:1 na trudnym terenie w Rotterdamie to wynik, który można uznać za sukces polskiej drużyny.
Kontrowersyjna ocena czy słuszna krytyka? Hajto nie boi się mówić prawdy
Tomasz Hajto od zawsze słynie z bezpośrednich i czasem kontrowersyjnych opinii. Były obrońca nigdy nie bał się krytykować nawet największych gwiazd polskiej piłki, jeśli uważał, że na to zasłużyły. Jego ocena Lewandowskiego wpisuje się w ten charakterystyczny styl komentowania.
Można zastanawiać się, czy w meczu, w którym cała drużyna nastawiona była głównie na defensywę, a napastnik pozostawał bez odpowiedniego wsparcia, tak surowa krytyka kapitana jest uzasadniona. Z drugiej strony, Lewandowski jako lider zespołu i jedna z największych gwiazd światowej piłki zawsze oceniany jest przez pryzmat wyższych standardów.
Hajto konsekwentnie trzyma się swojej linii oceniania zawodników na podstawie tego, co pokazali na boisku, a nie kim są. Ta bezkompromisowość sprawia, że jego analizy, choć czasem kontrowersyjne, są zawsze szczere i pozbawione politycznej poprawności. Dla kibiców i ekspertów opinie Hajty stają się punktem wyjścia do dyskusji o faktycznej formie reprezentantów Polski.
Remis z Holandią to cenny punkt dla reprezentacji Polski w Lidze Narodów, jednak krytyka Lewandowskiego przez Hajtę pokazuje, że nawet przy dobrym wyniku drużyny, indywidualne występy mogą pozostawiać wiele do życzenia.

