Leon Bailey miał być głośnym wzmocnieniem Romy, ale jego przygoda w stolicy Włoch zaczęła się w najgorszy możliwy sposób. Jamajski pomocnik, sprowadzony z Aston Villi na zasadzie wypożyczenia, doznał urazu już podczas pierwszej sesji treningowej z nowym zespołem.

Kontuzja od pierwszego dnia
Jak podaje Sky Sports, Bailey nabawił się kontuzji mięśniowej, jednak szczegóły urazu i przewidywana przerwa w grze nie zostały jeszcze ujawnione. Pewne jest tylko, że zawodnik trafił pod opiekę sztabu medycznego Romy, który w najbliższych dniach przeprowadzi szczegółowe badania.
„Giallorossi” zapłacili za roczne wypożyczenie 27-latka 3 miliony euro. W kontrakcie zawarto również opcję transferu definitywnego po zakończeniu sezonu. Bailey miał być dla trenera istotnym elementem ofensywy, tym bardziej że dysponuje doświadczeniem z Premier League i dużym potencjałem rynkowym – jego wartość według Transfermarkt wynosi obecnie około 28 milionów euro.
W barwach Aston Villi Bailey rozegrał w poprzednich rozgrywkach 38 spotkań. Na jego konto trafiły 2 gole i 4 asysty. Umowa piłkarza z angielskim klubem obowiązuje do 2027 roku, dlatego ewentualne wykupienie go przez Romę w przyszłości mogłoby oznaczać spory wydatek.
Włoscy kibice, którzy liczyli na szybki debiut Jamajczyka, muszą uzbroić się w cierpliwość. Na razie nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja i kiedy Bailey będzie mógł wrócić do gry. Dla Romy to wyjątkowo niefortunny początek współpracy z zawodnikiem, którego sprowadzono z nadzieją na wzmocnienie skrzydeł drużyny.

