Lech Poznań poznał potencjalnego rywala w 4. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jeżeli Kolejorz pokona w dwumeczu Crvenę zvezdę, w bezpośrednich starciach o awans do fazy ligowej zagra ze zwycięzcą pary Dynamo Kijów – Pafos.

Lech – Dynamo/Pafos w 4. rundzie el. Ligi Mistrzów
Lech Poznań to jedyny polski zespół walczący o Ligę Mistrzów w sezonie 2025/2026. Mistrzowie naszego kraju jak na razie dotarli do 3. rundy eliminacyjnej, a więc tej przedostatniej. Jeżeli chcą liczyć się dalej w rywalizacji, muszą pokonać teraz Crvenę zvezdę, co będzie bardzo wymagającym zadaniem.
W dniu 4 sierpnia dowiedzieliśmy się, z kim zagra Lech, jeśli awansuje do fazy play-off kwalifikacji Champions League. Los chciał, że Kolejorz trafił na Dynamo Kijów/Pafos, a to oznacza, iż możliwe jest, że wyjazdowy rewanż poznański klub zagra w… Lublinie.
Pierwsze spotkanie obu ekip odbędzie się 19 lub 20 sierpnia, natomiast druga potyczka zaplanowana jest na 26/27 sierpnia. Starcie numer jeden odbędzie się w Poznaniu na stadionie przy Bułgarskiej.
Dynamo lub Pafos – kim są potencjalni rywale Lecha Poznań w walce o Ligę Mistrzów?
Dynamo to marka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Klub ze stolicy Ukrainy od dekad należy do czołówki Europy Wschodniej, a obecne rozgrywki tylko potwierdzają jego klasę. W sezonie ligowym 2024/25 drużyna nie przegrała ani jednego meczu – zanotowała 20 zwycięstw i 10 remisów. To nie przypadek, lecz efekt żelaznej dyscypliny, dużej rotacji w ofensywie i skutecznej gry w tyłach. Bramkowy bilans 61:19 mówi sam za siebie.
W eliminacjach Ligi Mistrzów Dynamo już zrobiło pierwszy krok – dwukrotnie ograło Hamrun Spartans z Malty, za każdym razem po 3:0. Co ciekawe, gole zdobywało aż sześciu różnych piłkarzy. Taki rozkład sił pokazuje, że zagrożenie może przyjść z każdej strony.
Pafos FC to klub, który dopiero co dokonał największego sukcesu w swojej historii – zdobył mistrzostwo Cypru. I to w efektownym stylu. W rundzie finałowej Pafos wygrywał seryjnie, imponując zarówno ofensywą, jak i dyscypliną taktyczną. Łączny bilans ligowy – 67 strzelonych goli i tylko 21 straconych – to rezultat pracy zespołu, który nie boi się grać odważnie.
W pierwszej rundzie eliminacji nie mieli łatwego zadania. W dwumeczu z izraelskim Maccabi Tel-Awiw pokazali determinację i zimną krew. W pierwszym spotkaniu zremisowali 1:1, tracąc bramkę w samej końcówce. W rewanżu wykorzystali czerwoną kartkę rywala i wygrali 1:0 po trafieniu Jajá – brazylijskiego pomocnika, który jest jednym z liderów drużyny.


