Saga z udziałem Migouela Alfareli dobiega końca, a jego odejście z Legii Warszawa otworzyło niespodziewaną furtkę na rynku transferowym. Trener Edward Iordanescu przyznał, że okno w zasadzie zostało zamknięte, ale po transferze francuskiego napastnika nie można wykluczyć jeszcze jednego ruchu.

Jeszcze jeden transfer do Legii?
Szkoleniowiec nie owijał w bawełnę – podkreślił, że w „99 procentach” klub zakończył już letnią kampanię transferową. Dodał jednak, że odejście Alfareli może wymusić sprowadzenie zawodnika, który wypełni lukę w kadrze. – To normalne, by w takiej sytuacji rozważyć uzupełnienie – zaznaczył, sugerując, że w najbliższych dniach wszystko jest możliwe.
Alfarela, sprowadzony na Łazienkowską latem ubiegłego roku, nie zdołał przekonać do siebie sztabu. Choć w obecnym sezonie wystąpił w jedenastu meczach i zanotował gola oraz asystę, to nie znalazł się w składzie zgłoszonym ani do europejskich pucharów, ani do Ekstraklasy. Taka decyzja wyraźnie go rozczarowała, a zawodnik zaczął naciskać na transfer.
Aris Saloniki szybko pojawił się jako kierunek, ale negocjacje nie należały do łatwych. Grecy równolegle prowadzili inne rozmowy i przez to obniżyli wcześniejsze warunki finansowe. Ostatecznie, według tamtejszych mediów, strony doszły jednak do porozumienia – chodzi o wypożyczenie z opcją wykupu za 700–750 tysięcy euro oraz 15-procentowy udział Legii w kolejnym transferze piłkarza.
Bilans okna transferowego
Iordanescu przyznał, że choć cała sytuacja z Alfarelą nie była komfortowa, to patrzy na letnie transfery z dużą satysfakcją. Podkreślił, że klub wykonał ogromny wysiłek, by sprowadzić piłkarzy, którzy odpowiadają jego wizji drużyny. Wymienił właściciela oraz dyrektorów jako osoby, które przez długie tygodnie pracowały nad finalizacją transakcji.
Trener ocenił, że Legia wzmocniła wszystkie pozycje i ma obecnie dwóch zawodników na miejsce.
„Chciałem więcej siły, fizyczności, ale też jakości technicznej. Teraz widzę w kadrze odpowiedni balans” – podkreślił.
Jednocześnie zaznaczył, że niektóre decyzje były trudne, bo wymagały odejścia graczy, którzy przez ostatnie miesiące reprezentowali klub.
Nowa kadra ma według Iordanescu łączyć doświadczenie z potencjałem. Średnia wieku pozyskanych piłkarzy to około 25 lat, a część z nich wie już, jak zdobywa się trofea. Pozostali – zdaniem szkoleniowca – mają przed sobą najlepsze lata kariery i powinni rozwijać się właśnie w Warszawie.
Nie ukrywał też, że idealnie byłoby mieć pełną drużynę już podczas letniego zgrupowania, jednak sytuacja rynkowa to uniemożliwiła.
– Najważniejsze, że mamy zawodników, których chcieliśmy – podsumował.
Czy to oznacza, że kibice mogą liczyć na jeszcze jeden transfer? Na Łazienkowskiej podkreślają, że temat jest praktycznie zamknięty, ale po odejściu Alfareli trener sam zostawił otwarte drzwi. Jeśli pojawi się odpowiednia okazja, Legia może sięgnąć po gracza, który uzupełni ofensywę.


