Legia Warszawa znowu pokazała, że w polskim futbolu nie można jej lekceważyć. Intensywny mecz w Poznaniu, starcie dwóch gigantów, lśniące reflektory i presja Superpucharu Polski – wszystko to stworzyło widowisko, którego nie dało się przegapić. Legioniści pod wodzą Edwarda Iordanescu pokonali Lecha 2:1. Czyżby nowy rozdział w kadencji trenera Legii? A może dominacja, której końca nie widać? Oto, co wydarzyło się na poznańskiej ziemi.

W skrócie:
- Legia Warszawa zwyciężyła z Lechem Poznań 2:1 i zdobyła Superpuchar Polski.
- Mecz rozegrano w stolicy Wielkopolski, a triumfator Pucharu Polski udowodnił wyższość nad mistrzem kraju.
- Trenerem zwycięskiej Legii jest Edward Iordanescu.
Legia bierze wszystko – Superpuchar Polski jedzie do Warszawy!
Trudno o bardziej gorącą inaugurację sezonu piłkarskiego w Polsce. Wszystko, co najważniejsze, działo się na stadionie Lecha, a jednak to goście z Warszawy zabrali do domu najcenniejsze trofeum tej części roku – Superpuchar Polski. Zdobywca Pucharu Polski kontra aktualny mistrz. W praktyce mecz godny wielkiego finału, choć – paradoksalnie – rozgrywany na początku sezonu.
Legia szybko pokazała, że będzie chciała rozdawać karty. Po wznowieniu gry, świetną okazję miał Paweł Wszołek, który główkował z bliska, ale znakomitą interwencją popisał się Bartosz Mrozek. Sama ta akcja była sygnałem ostrzegawczym dla miejscowych – „Legia jest głodna sukcesu i nie zamierza się tu bawić”. To nie była przypadkowa bramka, to był plan.
Mimo że Lech zaciekle walczył, to podopieczni Iordanescu w kluczowych momentach okazali się skuteczniejsi, lepiej poukładani taktycznie i – nie da się ukryć – po prostu dojrzalsi w decydujących chwilach. Warszawianie nie pękli na gorącym terenie rywala. Co więcej, sięgnęli po puchar, pokazując charakter i stalowe nerwy.
ZOBACZ: Skrót meczu Legia – Lech
Warto podkreślić, że Legia, jadąc do Poznania, była świeżo po zdobyciu Pucharu Polski – energia i atmosfera w szatni ewidentnie przeniosły się na boisko. Gospodarzom nie pomogła nawet przewaga własnego stadionu i doping kibiców. Superpuchar jedzie do Warszawy, symbolicznie rozpoczynając sezon od mocnego uderzenia. Czy Lech wyciągnie wnioski? Czy Legia znowu będzie rozdawać karty w polskiej piłce klubowej?
Z jednej strony – sukces Legii to majstersztyk zespołowej taktyki i chłodnej głowy. Z drugiej – pytanie, czy ktoś będzie w stanie zatrzymać głodnych zwycięstw piłkarzy z Warszawy, gdy presja będzie jeszcze większa? Przed nami fascynujący sezon, a Legia już ma pierwszy skalp w kolekcji.
