Gary Lineker, legendarny angielski napastnik, zabrał głos w kwestii, która rozpala wyobraźnię kibiców Premier League – który z nowych snajperów czołowych klubów okaże się bardziej skuteczny? Hugo Ekitike z Liverpoolu czy Viktor Gyokeres z Arsenalu? Razem z Alanem Shearerem na podcaście „The Rest Is Football” ocenili szanse obu zawodników na sukces w nadchodzącym sezonie. Werdykt faworyzuje napastnika „The Reds”, choć kwestia pozostaje otwarta.

W skrócie:
- Gary Lineker i Alan Shearer przewidują, że Hugo Ekitike strzeli więcej goli w tym sezonie niż Viktor Gyokeres
- Ekitike już zdobył dwie bramki w dwóch meczach dla Liverpoolu
- Gyokeres miał trudny debiut przeciwko Manchesterowi United, ale Shearer wierzy, że Szwed będzie skuteczny w Arsenalu
Ekitike z kapitalnym startem, Gyokeres czeka na przełamanie
Francuz Hugo Ekitike może się pochwalić imponującym początkiem kariery w Liverpoolu. Napastnik zdobył już dwie bramki w dwóch rozegranych meczach – jedną w Tarczy Wspólnoty i kolejną w pierwszej kolejce Premier League przeciwko Bournemouth. Jego dobra forma nie uszła uwadze ekspertów, którzy są pod wrażeniem adaptacji zawodnika w zespole Arne Slota.
„Musiałbyś postawić na Ekitike, ponieważ Liverpool grał tak dobrze” – stwierdził Lineker, a Shearer zgodził się z tą opinią. Obaj eksperci zwrócili uwagę, że Szwed z Arsenalu miał trudniejsze wejście do ligi. Viktor Gyokeres rozegrał godzinę w debiucie przeciwko Manchesterowi United i nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości.
Shearer wierzy w umiejętności szwedzkiego snajpera
Mimo początkowej przewagi Ekitike, Shearer nie przekreśla szans Gyokeresa na udany sezon. Były napastnik Newcastle i rekordzista Premier League pod względem liczby strzelonych goli wierzy, że Szwed odnajdzie formę w zespole Mikela Artety.
„Myślę, że Gyokeres będzie strzelał gole w tym zespole Arsenalu, musi, prawda? Wiem, że nie miał najlepszego meczu w weekend, ale patrząc na jego styl i wszystkie te rzeczy, sądzę, że zdobędzie więcej bramek” – dodał Shearer, nieco łagodząc swoją wcześniejszą opinię.
Za niespełna dwa tygodnie Arsenal pojedzie na Anfield, gdzie zmierzy się z Liverpoolem. Będzie to idealna okazja, aby zobaczyć obu napastników w bezpośredniej konfrontacji i porównać ich umiejętności na boisku. Kto wie, może właśnie wtedy Viktor Gyokeres udowodni, że przewidywania ekspertów były przedwczesne?
