Lech Poznań zawodzi w lidze – po sześciu meczach Kolejorz jest dopiero ósmy w tabeli, a sam trener Niels Frederiksen przyznaje, że jego drużyna gra z dużym ryzykiem. Czy obrońca tytułu stać się może ofiarą własnego stylu gry właśnie w momencie, gdy kalendarz pęka w szwach od ligowych i pucharowych spotkań?

Lech czeka na przełamanie
Bilans Lecha w Ekstraklasie nie napawa optymizmem. Zaledwie dziesięć punktów w sześciu meczach i seria spotkań, w których drużyna traciła bramki w prosty sposób, powodują, że Kolejorz musi gonić czołówkę, która zaczyna się klarować, chociaż nie brakuje w niej niespodzianek. Frederiksen nie szuka wymówek i jasno wskazuje problem.
– „W meczach, które rozegraliśmy, zdążyliśmy stracić już za dużo bramek. Podejmujemy duże ryzyko w naszej grze. Mówiąc o obronie mam na myśli cały zespół… Musimy sprawić, by wszyscy zawodnicy indywidualnie bronili lepiej” – podkreśla szkoleniowiec.
W Poznaniu coraz częściej mówi się o dziurawej obronie. Trener Kolejorza zwraca jednak uwagę, że to nie tylko wina linii defensywnej.
– „Zagłębie stworzyło szanse na poziomie 0,5 xG. Strzelili jednego gola, który zdarza się raz na tysiąc, i drugiego po fazie przejściowej, dlatego nie uważam, że mieli wiele okazji. Bez wątpienia tracimy jednak wiele bramek i będziemy sprawdzać, czy możemy się w tym aspekcie poprawić” – dodaje Duńczyk.
Najbliższym rywalem Lecha będzie Termalica. Zespół z Niecieczy ma dziewięć punktów w ośmiu kolejkach i zajmuje miejsce tuż za plecami Kolejorza. Choć w tabeli wygląda to przeciętnie, w domowych meczach Termalica potrafi grać odważnie i z piłką przy nodze.
– „Będziemy chcieli zdominować Termalikę, ale musimy to zrobić w przemyślany sposób. Spodziewam się, że to my dłużej będziemy utrzymywać się przy piłce, choć Termalica potrafi wyjść wyżej i na to musimy być gotowi” – mówi Frederiksen.
Historia bezpośrednich starć przemawia jednak za Lechem. W ostatnich pięciu meczach ligowych z Termalicą poznaniacy zawsze wygrywali, a w 2022 roku rozbili rywala aż 5:0.
Jak obejrzeć transmisję za darmo?
- Założenie DARMOWEGO konta na promocyjnej stronie Fortuny
- Spełnienie prostych warunków promocji
- Odebranie bezpłatnego vouchera na pakiet Super Sport w Canal+ aż na 90 dni
- Oglądanie KSW oraz meczów Ekstraklasy, Ligi Mistrzów czy Premier League bez opłat – na komputerze, TV lub urządzeniu mobilnym!
Wyjątkowy tydzień treningowy
Problem Kolejorza polega też na braku czasu na spokojną pracę. Europejskie puchary oznaczają podróże i grę co kilka dni.
– „Ostatnio pierwszy raz od miesięcy mogliśmy trenować w tak szerokim gronie. Popracowaliśmy nad defensywą i ofensywą, szczególnie nad przełamywaniem niskiego pressingu. Wkrótce jednak nie będziemy mieli tyle czasu na treningi, dlatego cieszę się z tego tygodnia” – zaznacza szkoleniowiec.
Frederiksen podkreśla, że Lech przeszedł latem sporą przebudowę.
– „Nasz skład w porównaniu z zeszłym sezonem mocno się zmienił. Mamy zupełnie inną ofensywę, co wynika również z kontuzji. Ciężko pracujemy, by iść do przodu. Wierzę w ten zespół” – mówi trener.
Spotkanie w Niecieczy pomiędzy miejscową Termalicą a Lechem rozpocznie się w tę sobotę, tj. 20 września, o godzinie 17:30.


