Przerwa na mecze reprezentacji dobiega końca, ale dla sztabu Lecha Poznań nie oznacza to spokoju. Okazuje się, że część piłkarzy Kolejorza wróci do klubu dopiero na dzień przed piątkowym spotkaniem z Zagłębiem Lubin. To oznacza, że czasu na wspólne przygotowania będzie wyjątkowo mało.

Mrozek pierwszy w komplecie
Najwcześniej do drużyny mistrzów Polski dołączy Bartosz Mrozek. Bramkarz nie znalazł się w kadrze meczowej reprezentacji Polski na niedzielne starcie z Finlandią i od razu ruszył w podróż powrotną. We wtorek ma pojawić się na treningu przy Bułgarskiej i tym samym będzie pierwszym kadrowiczem, który znów zamelduje się w klubie.
We wtorek swoje mecze rozegrają jeszcze młodzieżowe reprezentacje, w których występuje kilku lechitów: Antoni Kozubal i Michał Gurgul (U-21), Kornel Lisman i Bartłomiej Barański (U-20), Sammy Dudek i Tymoteusz Gmur (U-19), a także Kamil Jakóbczyk i Wojciech Mońka (U-17). Wszyscy mają pojawić się na środowym treningu w Poznaniu.
Powroty nawet do czwartku
Podobnie wygląda sytuacja z zawodnikami reprezentującymi inne kraje. Gisli Thordarson (Islandia) i Timothy Ouma (Kenia) kończą swoje zgrupowania we wtorek i w środę powinni pojawić się w klubie. Najdłużej potrwa wyprawa Luisa Palmy.
Skrzydłowy, który ostatnio błysnął w Ekstraklasie golem przeciwko Widzewowi, zagra jeszcze w nocy z wtorku na środę w eliminacjach mistrzostw świata przeciwko Nikaragui. Do Poznania wróci więc dopiero w czwartek – zaledwie kilkanaście godzin przed ligowym starciem z Zagłębiem Lubin.
Sztab szkoleniowy Lecha będzie musiał szybko ocenić, w jakiej dyspozycji fizycznej i mentalnej wrócą reprezentanci. Zwłaszcza w przypadku Palmy pozostaje pytanie, czy po długiej podróży i wymagającym meczu będzie gotowy, by od razu pomóc drużynie.
Spotkanie Lech Poznań – Zagłębie Lubin rozpocznie się o godzinie 20:30 w dniu 12 września.

