LeBron James rusza na podbój NBA jako właściciel własnej drużyny? Brzmi jak clickbaitowy nagłówek, ale to się naprawdę dzieje! Gdy większość gwiazd kończy karierę w cieniu medialnego szumu, „Król” szykuje rewolucję na parkietach i poza nimi. NBA może szykować się na wejście nowego gracza – tym razem nie na boisku, lecz w gabinetach właścicielskich.

W skrócie:
- LeBron James aktywnie pracuje nad założeniem własnej drużyny NBA, wykorzystując do tego inwestorów z topowych grup kapitałowych świata sportu.
- Jego rozmowy obejmują współpracę z Fenway Sports Group (właściciele Liverpoolu), z którymi łączą go już udziały i dobre relacje, oraz RedBird Capital – właścicieli AC Milan.
- Nowy klub ma zyskać nowoczesną arenę, a wszystko wskazuje na to, że LeBron chce być twarzą i „mózgiem” całego projektu po zakończeniu kariery zawodniczej.
Król z nową koroną – LeBron James tworzy własną drużynę NBA?
NBA to liga legend. Ale nawet tu nie było jeszcze takiego ruchu. Według najnowszych doniesień (Forbes, Dailysports, ESPN), LeBron James – mający na karku 40 lat, 23 sezony w NBA, 2% udziałów w Liverpoolu, i wpływy sięgające od LA do Mediolanu – buduje własną franczyzę NBA.
Nie mówimy o klasycznym wejściu z kasą i zniknięciu w tłumie inwestorów. James prowadzi zaawansowane rozmowy z Fenway Sports Group (FSG), która stoi za sukcesem Liverpoolu w Anglii, oraz z RedBird Capital, potężnym graczem zza kulis AC Milan. Co ciekawe, z ludźmi FSG LeBron jest po imieniu, a już dziś czerpie profity z własnego pakietu udziałów w angielskim gigancie. Mówiąc brutalnie – nikt w NBA nie wchodził w taką współpracę z inwestorami tej klasy.
Kulisy i twarde liczby
Plany nie kończą się na samym pomyśle powstania klubu. LeBron James chce wybudować ultranowoczesną halę na miarę XXI wieku – miejsce, które będzie wizytówką zarówno nowej drużyny, jak i jego sportowego dziedzictwa. Lokalizacja? Oficjalnie nie ma decyzji, ale głośno mówi się o Las Vegas lub Seattle – miastach, które od lat proszą się o powrót na mapę NBA.
Kluczowi partnerzy projektu:
| Partner | Powiązanie z LeBronem | Rola w projekcie |
|---|---|---|
| Fenway Sports Group | 2% udziałów w Liverpoolu | Główny inwestor, know-how sportowy |
| RedBird Capital | Współwłaściciel AC Milan | Kapitał, doświadczenie biznesowe |
| LeBron James | 40 lat, gwiazda Lakers | Twarz i strateg projektu |
Kiedy i gdzie? Kto może dołączyć do „Drużyny LeBrona”?
Pytania, które stawiają wszyscy: czy NBA da zgodę już w 2026 roku? Gdzie powstanie nowy klub? Adam Silver, komisarz NBA, już od jakiegoś czasu sygnalizuje, że ekspansja ligi jest tylko kwestią czasu – nowa franczyza oznacza dla NBA miliardy z praw TV, napływ nowych sponsorów, szansę na kolejne „Superteamy”.
James stawia sprawę jasno – jeśli projekt ruszy, będzie chciał przyciągnąć do nowego klubu nie tylko inwestorów, ale i topowych byłych koszykarzy (mówi się o Dwyane’ie Wade’zie czy Chrisie Boshu w roli współwłaścicieli lub ambasadorów).
Nie można też nie wspomnieć, że LeBron zapowiedział, iż zakończy karierę jako zawodnik Lakers, zanim w pełni poświęci się nowemu projektowi. Ale w lidze, gdzie granica między sportem a show-biznesem jest coraz cieńsza, taki ruch to coś więcej niż kolejny „biznesowy deal”. To symbol zmiany pokoleniowej.
Gdy Król wchodzi do biura – co to oznacza dla NBA i światowego sportu?
LeBron James tworzący własną drużynę NBA to nie jest tylko sportowy news. To komunikat dla całego świata: najlepsi sportowcy myślą dziś jak miliarderzy z Doliny Krzemowej. Model „gwiazda zostaje właścicielem” stanie się nowym trendem – pytanie, kto będzie następny? Steph Curry? Kevin Durant?
Jedno jest pewne: NBA nigdy już nie będzie taka sama, gdy LeBron zamiast zbierać triple-double, zacznie układać skład… przy stole konferencyjnym.

