Europejska federacja piłkarska zdecydowała się wstrzymać z wydaniem zgody na rozgrywanie meczów krajowych lig w innych państwach. UEFA planuje przeprowadzić konsultacje ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, w tym z kibicami, zanim podejmie ostateczną decyzję. Fani już wyrazili stanowczy sprzeciw wobec takich pomysłów.

W skrócie:
- UEFA odłożyła decyzję w sprawie meczów Villarreal-Barcelona (Miami) i AC Milan-Como (Perth)
- Kibice stanowczo sprzeciwiają się planom, porównując je do skandalu związanego z Superligą
- LaLiga i Serie A argumentują, że mecze za granicą zwiększą globalną ekspozycję rozgrywek
Europejski futbol na eksport? UEFA się waha
Komitet wykonawczy UEFA rozpatrywał w czwartek podczas spotkania w Tiranie wnioski o rozegranie dwóch meczów ligowych poza granicami Europy. Chodziło o starcie Villarreal – Barcelona w ramach LaLiga, które miałoby odbyć się w Miami w grudniu, oraz spotkanie AC Milan – Como w Serie A, planowane na luty przyszłego roku w australijskim Perth.
Zamiast jednoznacznej decyzji, europejska federacja zapowiedziała jednak „rundę konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami europejskiej piłki – w tym z kibicami”. W oświadczeniu UEFA podkreśliła, że uznaje to za „ważną i rosnącą kwestię”, ale chce upewnić się, że przed podjęciem ostatecznej decyzji wysłucha opinii wszystkich zainteresowanych.
„Istnieje wiele kwestii do rozwiązania, a jako europejski organ zarządzający, UEFA ma obowiązek wziąć pod uwagę wszystkie takie czynniki” – napisano w komunikacie.
Kibice protestują, ligi naciskają
Organizacja Football Supporters Europe (FSE) z zadowoleniem przyjęła zobowiązanie UEFA do przeprowadzenia konsultacji, podkreślając, że „dzisiejsze ogłoszenie odzwierciedla zaangażowanie UEFA w zachowanie integralności europejskiej piłki nożnej”.
Stanowisko kibiców jest jednak niezmienne: „Europejska piłka nożna należy do naszych stadionów, naszych miast, naszych społeczności – jeden mecz krajowy za granicą to o jeden za dużo” – oświadczyło FSE.
Organizacje kibicowskie porównują pomysł gry za granicą do największego skandalu w zarządzaniu piłką nożną od czasu próby utworzenia Superligi w 2021 roku. Z drugiej strony, LaLiga i Serie A argumentują, że rozgrywanie spotkań za granicą jest kluczowe dla zwiększenia globalnej ekspozycji tych rozgrywek.
Po rozstrzygnięciu sprawy sądowej między agencją sportową Relevent a FIFA w kwietniu ubiegłego roku, otworzyła się droga do rozgrywania meczów ligowych za granicą. Miesiąc po ugodzie FIFA ogłosiła utworzenie grupy roboczej, która ma rozważyć „zrewidowane ramy prawne” dla organizacji takich spotkań.
Interesujące jest to, że Premier League, najbardziej globalna z europejskich lig, oświadczyła, że nie ma planów rozgrywania meczów za granicą. Ostateczna decyzja w sprawie wniosków LaLiga i Serie A będzie należała do FIFA, ale dopiero po uzyskaniu zgody UEFA.
