Legia Warszawa rozpoczyna zimowe porządki w kadrze. Noah Weisshaupt, który miał być wzmocnieniem ofensywy, wraca do Niemiec po zaledwie kilku miesiącach. Równocześnie Marco Burch pakuje walizki do Szwajcarii. Oba transfery to jasny sygnał, że klub nie ma zamiaru trzymać zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań.

W skrócie:
- Wypożyczenie Noaha Weisshaupta z SC Freiburg zostanie skrócone, piłkarz trafi do Hannoveru 96
- Marco Burch nie pojedzie na obóz przygotowawczy, czeka go transfer do szwajcarskiego Servette
- Legia oczyszcza kadrę przed rundą wiosenną, pozbywając się niewypałów transferowych
Weisshaupt wraca do Niemiec po nieudanym epizodzie
Noah Weisshaupt miał być jednym z ciekawszych letnich wzmocnień Legii Warszawa. 24-letni skrzydłowy przybył na Łazienkowską z SC Freiburg na zasadzie wypożyczenia, ale jego przygoda w stolicy Polski okazała się kompletną klapą. Niemiec nie zdołał przekonać do siebie ani trenera, ani kibiców, a jego występy były zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Według informacji niemieckiego „Bilda”, wypożyczenie zostanie skrócone, a zawodnik trafi do drugoligowego Hannoveru 96. Kluby mają niedługo dojść do porozumienia, tak by piłkarz mógł wylecieć z nową drużyną na obóz przygotowawczy do Turcji. To rozwiązanie ma być korzystne dla wszystkich stron, Legia pozbywa się ballastu, Freiburg ma nadzieję, że zawodnik odzyska formę w niższej klasie rozgrywkowej, a sam Weisshaupt dostanie szansę na regularne granie.
Tomasz Włodarczyk potwierdził te doniesienia, informując o rozpoczęciu „wietrzenia magazynów” w Legii. Dla warszawskiego klubu to kolejny dowód na to, że nie wszystkie transfery się udają, nawet jeśli na papierze wyglądają obiecująco. Weisshaupt dołącza do listy zawodników, którzy nie sprostali wymaganiom Ekstraklasy.
Burch również opuszcza Legię
Równocześnie z odejściem Weisshaupta, Legia żegna się z Marco Burchem. Szwajcarski obrońca nie pojedzie na zimowy obóz przygotowawczy, ponieważ ma trafić do Servette Genewa. To kolejny zawodnik, który nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie i teraz szuka szczęścia gdzie indziej.
Decyzja o rozstaniu z Burchem nie jest zaskoczeniem. Zawodnik nie należał do kluczowych postaci drużyny, a jego absencja na obozie to jasny sygnał, że klub znalazł dla niego nowe miejsce. Transfer do Servette może być dla niego szansą na restart kariery w bardziej komfortowych warunkach.
Zimowe okienko transferowe to dla Legii czas na uporządkowanie kadry. Klub nie chce trzymać zawodników, którzy nie wnoszą wartości dodanej do zespołu. Takie podejście może być korzystne przed rundą wiosenną, gdzie każde miejsce w kadrze powinno być wykorzystane maksymalnie efektywnie. Zarówno Weisshaupt, jak i Burch to przykłady transferów, które nie wypaliły, a Legia nie ma zamiaru przedłużać ich cierpienia ani swojego.
