Jannik Sinner dotarł do finału ATP Finals 2025, gdzie zmierzy się z Carlosem Alcarazem. Włoski tenisista w rozmowie z dziennikarzami ujawnił, co stoi za jego obecną passą zwycięstw. Okazuje się, że wcześniejsze porażki stały się dla niego kluczową motywacją do osiągania sukcesów. Czy tym razem poradzi sobie z Hiszpanem, który dominuje w ich bezpośrednich starciach?

W skrócie:
- Sinner wyjaśnił, że jego winning streak wynika z motywacji po wcześniejszych porażkach, w tym po kreczu w Szanghaju
- Włoch pewnie przeszedł przez fazę grupową ATP Finals, pokonując m.in. Zvereva i Sheltona
- W finale zmierzy się z Alcarazem, który prowadzi w ich bezpośrednim bilansie 10-5 i wygrał cztery z pięciu tegorocznych spotkań
Porażki jako paliwo do zwycięstw – filozofia Sinnera
Jannik Sinner po awansie do finału ATP Finals 2025 podzielił się z dziennikarzami swoją filozofią podejścia do tenisa. Włoch, broniący tytułu z zeszłego roku, kiedy w finale pokonał Taylora Fritza, przekonuje, że każda porażka ma swój głębszy sens.
„Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu… w Paryżu przegrałem tak, jak przegrałem, ale może właśnie dlatego wygrałem Wimbledon. W Szanghaju poszło tak, jak poszło i być może dlatego miałem tę passę zwycięstw” – wyjaśnił Sinner.
Ta wypowiedź odnosi się do jego wycofania się z trzeciej rundy Shanghai Masters 2025, gdzie doznał poważnych skurczy nóg. Właśnie ten moment stał się według niego katalizatorem późniejszych sukcesów. Po tym incydencie Włoch wygrał Vienna Open, gdzie w finale pokonał Alexandra Zvereva, następnie triumfował w Paris Masters, gdzie pokonał Félixa Augera-Aliassime’a, a teraz dotarł do finału w Turynie.
Droga do finału – dominacja na kortach w Turynie
Jako najwyżej rozstawiony zawodnik turnieju, Sinner rozpoczął obronę tytułu w imponującym stylu. W fazie grupowej nie dał szans rywalom:
- Runda 1: Auger-Aliassime 7-5, 6-1
- Runda 2: Alexander Zverev 6-4, 6-3
- Runda 3: Ben Shelton 6-3, 7-6(3)
W półfinale Włoch zmierzył się z Alexem de Minaurem, ósmym rozstawionym, wygrywając 7-5, 6-2. Co ciekawe, był to już trzynasty z rzędu triumf Sinnera nad Australijczykiem, co wzbudziło porównania do dominacji, jaką Novak Djoković czy Rafael Nadal demonstrowali wobec niektórych swoich rywali.
Forma Włocha w Turynie jest niezaprzeczalna. Nie stracił ani jednego seta w drodze do finału, pokazując zarówno solidność w serwisie, jak i wszechstronność w grze wymiennej. To szczególnie istotne przed starciem z Alcarazem, który słynie z nieprzewidywalności i kreatywności na korcie.
Alcaraz jako główne zagrożenie – bilans nie kłamie
Carlos Alcaraz, obecnie numer jeden na świecie, również pewnie przeszedł przez turniej. Hiszpan pokonał kolejno de Minaura (7-6(5), 6-2), Taylora Fritza (6-7(2), 7-5, 6-3) i Lorenzo Musettiego (6-4, 6-1) w fazie grupowej. W półfinale rozprawił się z Augerem-Aliassime’em 6-2, 6-4.
Statystyki ich bezpośrednich starć nie napawają optymizmem Włocha:
| Bilans ogólny | Bilans w 2025 | Ostatnie spotkanie |
|---|---|---|
| Alcaraz prowadzi 10-5 | Alcaraz wygrał 4 z 5 meczów | Finał US Open 2025 (6-2, 3-6, 6-1, 6-4 dla Hiszpana) |
Ich ostatni pojedynek w finale US Open 2025 pokazał klasę Alcaraza, który po stracie drugiego seta zdołał odzyskać kontrolę i pewnie zamknąć mecz. Hiszpan w konferencji prasowej przed finałem ATP Finals przyznał, że ma „bardzo przejrzysty” pogląd na Sinnera jako rywala, co sugeruje, że czuje się komfortowo w ich starciach.
Finał ATP Finals 2025 to nie tylko walka o tytuł, ale także psychologiczna gra między dwoma najlepszymi tenisistami młodego pokolenia. Czy Sinner potrafi przełamać dominację Alcaraza w ich bezpośrednich pojedynkach? Odpowiedź poznamy już wkrótce na kortach w Turynie.
