Były gwiazdor Realu Madryt Toni Kroos nie gryzł się w język, komentując letnie transfery Bayern Monachium. Jego słowa o Enzo Millocie i jego przenosinach do Arabii Saudyjskiej mogą być bolesne dla działaczy bawarskiego klubu.

Kroos nie może uwierzyć w decyzję Bayern
Gdy Toni Kroos mówi o transferach, warto słuchać. Były mistrz świata z 2014 roku nie przebierał w słowach, komentując w swoim podcaście „Einfach mal Luppen” letnie ruchy transferowe Bayern Monachium. Szczególnie jedna decyzja wzbudziła jego zdumienie i frustrację.
„Gdybym był w Bayern, podpisałbym z nim kontrakt. Millot to naprawdę bardzo, bardzo dobry zawodnik. Był kluczowy w VfB. Topowy piłkarz” – powiedział bez ogródek Kroos. Jego słowa brzmią jak wyrok dla działaczy bawarskiego klubu.
23-letni Francuz przeniósł się tego lata ze Stuttgartu do saudyjskiego Al-Ahli za 30 milionów euro. Co najbardziej boli? Bayern mógł go mieć za zaledwie 20 milionów euro dzięki klauzuli wykupu dostępnej tylko dla europejskich klubów. Różnica? 10 milionów euro – dla takiego giganta jak Bayern to praktycznie drobne.
„To mnie zabolało” – szczera reakcja legendy
Kroos nie ukrywał swojego rozczarowania całą sytuacją. „To mnie trochę zabolało. Prawdopodobnie będzie tam napychał kieszenie przez dwa lata, a potem wróci i zobaczy, co może zrobić. To bardzo dobry zawodnik z prostą decyzją. Byłem zirytowany” – dodał były reprezentant Niemiec.
Według doniesień niemieckiej prasy, Bayern faktycznie otrzymał ofertę dotyczącą Millota, ale klub odrzucił transfer z powodu wątpliwości co do postawy zawodnika. Czy to była słuszna decyzja? Kroos zdecydowanie uważa, że nie.
Klub z Monachium znajduje się obecnie pod presją ze względu na brak wzmocnień w środku pola. Nawet Harry Kane wyrażał obawy dotyczące zbyt cienkiej kadry. W tej sytuacji rezygnacja z utalentowanego pomocnika może okazać się kosztownym błędem.
Bayern pod presją po straconej okazji
Millot podpisał z Al-Ahli trzyletnią umowę, która przynosi mu około 10 milionów euro rocznie netto. Dla porównania – w Europie prawdopodobnie zarobiłby kilkakrotnie mniej. Finansowa potęga saudyjskiej ligi ponownie pokazała swoją siłę.
Ale czy Bayern naprawdę stracił szansę na wielki talent? Liczby mówią same za siebie. W poprzednim sezonie Millot był jednym z kluczowych zawodników Stuttgartu, który niespodziewanie zajął drugie miejsce w Bundeslidze. Jego kreatorska gra i umiejętności techniczne robiły wrażenie na ekspertach.
Presja na Bayern rośnie. Klub musi teraz udowodnić, że ich obecna kadra wystarczy do walki o najwyższe cele. Pierwszym testem będzie weekendowy mecz przeciwko RB Lipsk na otwarcie sezonu Bundesligi. Czy bawarzycy będą żałować tej decyzji? Czas pokaże.


C…mu w d….