Franco Mastantuono, nowy nabytek Realu Madryt, będzie nosił na koszulce nietypowy numer 30. To nie przypadek, a efekt sprytnego manewru administracyjnego Królewskich. Decyzja ta związana jest nie tylko z sentymentem piłkarza do tego numeru, ale także ze strategią klubu na rynku transferowym.

W skrócie:
- Mastantuono otrzymał numer 30, choć przepisy La Liga przewidują dla pierwszej drużyny numery 1-25
- Real Madryt zarejestrował Argentyńczyka jako zawodnika Castilli, by mógł nosić numer 30
- Dzięki temu zabiegowi klub pozostawia sobie wolne miejsce w 25-osobowej kadrze na ewentualne transfery
Sentymentalna „30” i przepisy hiszpańskiej federacji
„Poprosiłem prezydenta, czy mógłbym używać numeru 30. To dla mnie bardzo wyjątkowy numer. Nosiłem go w River i nadal miałem nadzieję, że będę mógł go nosić dalej. Na szczęście tak się stało” – wyznał Mastantuono podczas swojej konferencji prasowej. Jednak nie było to takie proste, jak mogłoby się wydawać.
Przepisy Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej (RFEF) są w tej kwestii jasne i sztywne – zawodnicy pierwszej drużyny muszą nosić numery od 1 do 25. Numery od 26 wzwyż są zarezerwowane dla piłkarzy z drużyn młodzieżowych lub filii klubu.
To dlatego Mastantuono został formalnie zarejestrowany jako zawodnik Castilli, choć w praktyce będzie na stałe członkiem pierwszego zespołu i nie zagra w drużynie prowadzonej przez Arbeloa.
Strategiczny ruch Realu z myślą o transferach
Decyzja o zarejestrowaniu Mastantuono w Castilli ma także wymiar strategiczny. Dzięki temu zabiegowi Real Madryt pozostawia sobie wolne miejsce w 25-osobowej kadrze pierwszego zespołu, co daje elastyczność na rynku transferowym – zarówno teraz, jak i w zimowym okienku.
Przepisy pozwalają zawodnikom poniżej 23. roku życia zarejestrowanym w niższej kategorii tego samego klubu grać bez ograniczeń w pierwszym zespole. Dlatego pomimo posiadania fikcyjnego kontraktu z Castillą, Mastantuono nie będzie miał żadnych limitów występów w pierwszej drużynie.
To nie pierwszy taki przypadek w historii Realu. Podobny manewr zastosowano wcześniej przy Viniciusie i Rodrygo, którzy również rozpoczynali jako zawodnicy Castilli, choć w ich przypadku faktycznie planowano, żeby ogrywali się w filii. Inaczej było z Camavingą – Francuz został początkowo zarejestrowany w Castilli, ponieważ Real do ostatniej chwili liczył na transfer Mbappe w 2021 roku i nie chciał blokować ostatniego miejsca w kadrze.
Choć początkowo wydawało się, że Mastantuono otrzyma numer 25 (który w przeszłości nosili wspomniani Vinicius, Rodrygo i Camavinga), ostatecznie dzięki sprytnej sztuczce administracyjnej młody Argentyńczyk będzie mógł kontynuować noszenie swojego ulubionego numeru 30.

