Erling Haaland zapisał się w historii Manchesteru City jako najskuteczniejszy strzelec klubu w Premier League pod wodzą Pepa Guardioli. Norweg otworzył wynik w pierwszym meczu sezonu przeciwko Wolverhampton (3:0), zdobywając swoją 86. bramkę w angielskiej ekstraklasie w zaledwie 98 występach.

W skrócie:
- Haaland z 86 bramkami w 98 meczach Premier League został najlepszym strzelcem Man City za kadencji Guardioli
- Norweg wyprzedził Raheema Sterlinga (85 goli w 194 meczach) i Sergio Aguero (82 gole w 125 spotkaniach)
- W meczu z Wolverhampton Haaland zdobył dwie bramki, a debiutujący Tijjani Reijnders dołożył jedną
Maszyna do strzelania goli nie zwalnia tempa
Erling Haaland po raz kolejny udowodnił, dlaczego jest uważany za jednego z najgroźniejszych napastników na świecie. W sobotnim meczu przeciwko Wolverhampton Norweg potrzebował zaledwie 34 minut, by wpisać się na listę strzelców. Asystę przy tej bramce zanotował Rico Lewis. Zaledwie trzy minuty później Tijjani Reijnders, nowy nabytek Manchesteru City, podwyższył prowadzenie po podaniu Oscara Bobba.
W 61. minucie spotkania Haaland skompletował dublet, wykorzystując podanie Reijndersa, który tym samym zanotował gola i asystę w swoim debiucie w barwach „The Citizens”. Ostatecznie mecz zakończył się pewnym zwycięstwem drużyny Guardioli 3:0.
Rekord, który mówi sam za siebie
Osiągnięcie Haalanda jest tym bardziej imponujące, gdy spojrzymy na statystyki jego poprzedników. Raheem Sterling, który do tej pory był najskuteczniejszym zawodnikiem Manchesteru City pod wodzą Guardioli, potrzebował aż 194 meczów, by zdobyć 85 bramek w Premier League. Sergio Aguero, legenda klubu z Etihad Stadium, strzelił 82 gole w 125 spotkaniach.
Haaland osiągnął swoją liczbę 86 trafień w zaledwie 98 występach, co daje mu niewiarygodną średnią 0,88 gola na mecz. Dla porównania, Sterling notował 0,44 bramki na spotkanie, a Aguero 0,66. Te liczby najlepiej pokazują, jak dominującą postacią jest norweski napastnik.
Jednocześnie warto zauważyć, że nie był to pierwszy udany start sezonu w wykonaniu Haalanda. Norweg kontynuuje swoją passę strzelania goli w każdym pierwszym meczu sezonu Premier League odkąd dołączył do Manchesteru City.
Wygląda na to, że zespół Guardioli, wzmocniony nowymi nabytkami takimi jak Reijnders, który błysnął w debiucie, będzie ponownie głównym faworytem do mistrzostwa Anglii.
