Należący do Kyliana Mbappe klub SM Caen sensacyjnie odpadł z Pucharu Francji. Zespół występujący na co dzień w trzeciej lidze (National 1) musiał uznać wyższość szóstoligowego FC Bayeux, przegrywając na wyjeździe 2:3.

Sensacyjna porażka w Pucharze Francji
Do spotkania na stadionie Henry-Jeanne w roli zdecydowanego faworyta podchodzili goście. SM Caen, choć zajmuje dopiero 10. miejsce w lidze National 1 (trzeci poziom rozgrywkowy), mierzyło się z rywalem z Regional 1 (szósta liga). Mimo to, starcie przyniosło ogromne emocje.
Co prawda to Caen objęło prowadzenie w 23. minucie po golu Botelli, ale gospodarze zdołali szybko odpowiedzieć trafieniem Renaux (26. minuta). Kluczowe ciosy amatorzy z Bayeux wyprowadzili tuż przed przerwą i zaraz po niej, kiedy to Guillotte dwukrotnie wpisał się na listę strzelców (45. i 51. minuta). Graczy SM Caen stać było jedynie na bramkę kontaktową Gomesa w 68. minucie. To FC Bayeux awansowało do ósmej rundy rozgrywek, sprawiając jedną z większych niespodzianek tej fazy pucharu.
W tle konflikt Mbappe z raperami
Porażka SM Caen jest szeroko komentowana we Francji nie tylko ze względu na jej sportowy wymiar, ale również z powodu ostatnich wydarzeń wokół właściciela klubu, Kyliana Mbappe. W ostatnich dniach głośno było o jego konflikcie ze znanym raperem Orelsanem, który pochodzi z Caen.
Artysta w swoim nowym utworze „La petite voix” zarzucił napastnikowi Realu Madryt, że jego zarządzanie „zatopi” lokalny klub. Mbappe nie pozostał dłużny i publicznie stwierdził, że Orelsan miał go wcześniej błagać o wejście do struktur właścicielskich klubu bez wniesienia jakiegokolwiek wkładu finansowego.
Do sporu włączył się także inny popularny raper, Booba, który stanął po stronie Orelsana. Skrytykował on Mbappe na portalu X (dawniej Twitter), pisząc m.in.: „Gdyby tak bardzo kochał swój klub, grałby dla niego. I to za darmo”.

