Jakub Kosecki nie gryzł się w język oceniając pracę Michała Probierza w reprezentacji Polski. Były reprezentant kraju podczas programu „To jest Sport.pl” podsumował okres, w którym Probierz prowadził kadrę narodową. Przypomnijmy, że selekcjoner podał się do dymisji w czerwcu tego roku po konflikcie z Robertem Lewandowskim i porażce z Finlandią.

W skrócie:
- Kosecki stwierdził, że „prawdziwego mężczyznę ocenia się nie na początku, tylko na końcu”
- Probierz pracował z kadrą od września 2023 do czerwca 2025, wprowadzając ją na Euro 2024
- Jan Urban, następca Probierza, rozpoczął pracę zdobyciem czterech punktów w dwóch pierwszych meczach
„Prawdziwy mężczyzna” – Kosecki o Probierzu bez ogródek
Jakub Kosecki w ostatnim programie „To jest Sport.pl” nie szczędził mocnych słów na temat byłego już selekcjonera reprezentacji Polski. Były reprezentant kraju analizował okres prawie dwuletniej pracy Michała Probierza z kadrą narodową, który zakończył się w atmosferze konfliktu i kontrowersji.
Prawdziwego mężczyznę ocenia się nie na początku, tylko na końcu – powiedział Kosecki, nawiązując do okoliczności, w jakich Probierz zakończył swoją pracę. Selekcjoner podał się do dymisji po konflikcie z Robertem Lewandowskim, któremu odebrał opaskę kapitana na rzecz Piotra Zielińskiego tuż przed meczem z Finlandią w Helsinkach.
To właśnie porażka 1:2 z Finami stała się symbolicznym zakończeniem kadencji Probierza. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy Kosecki miał na myśli to, że Probierz wykazał się odwagą podając się do dymisji, czy raczej krytykował sposób, w jaki selekcjoner zarządzał szatnią w ostatnich tygodniach swojej pracy.
Od awansu na Euro do dymisji – sinusoida wyników Probierza
Kadencja Michała Probierza rozpoczęła się 20 września 2023 roku i trwała do 12 czerwca 2025 roku. W tym czasie selekcjoner zdołał wprowadzić reprezentację Polski na Mistrzostwa Europy 2024, co należy uznać za jego największy sukces na tym stanowisku. Podczas turnieju Polska trafiła do trudnej grupy z Holandią, Austrią i Francją.
Jednak ostatnie miesiące pracy Probierza upłynęły pod znakiem narastających napięć wewnątrz drużyny. Kulminacyjnym momentem był konflikt z Robertem Lewandowskim i decyzja o odebraniu mu opaski kapitańskiej. Ten ruch, który miał prawdopodobnie wzmocnić pozycję selekcjonera w szatni, okazał się początkiem końca jego pracy.
Co ciekawe, następca Probierza, Jan Urban, rozpoczął swoją pracę od zdobycia czterech punktów w dwóch pierwszych meczach, co może sugerować, że potrzebna była zmiana na stanowisku selekcjonera, aby odbudować atmosferę w reprezentacji.
Kosecki, choć nie powiedział tego wprost, wydaje się sugerować, że koniec kadencji Probierza pokazał jego prawdziwe oblicze jako selekcjonera. Były reprezentant Polski znany jest z bezkompromisowych opinii i również tym razem nie owijał w bawełnę, komentując ostatnie wydarzenia w reprezentacji.
Nowy rozdział z Urbanem – czy to właściwy kierunek?
Po rezygnacji Probierza, prezes PZPN Cezary Kulesza zdecydował się powierzyć stanowisko selekcjonera Janowi Urbanowi. Doświadczony trener rozpoczął pracę z reprezentacją od zdobycia czterech punktów w dwóch pierwszych meczach, co daje nadzieję na lepsze wyniki w przyszłości.
Urban, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, stawia na spokojną pracę i odbudowę relacji w szatni. Wydaje się, że nowy selekcjoner ma również większe zaufanie zawodników, co może przełożyć się na lepszą atmosferę w drużynie.
Kosecki, oceniając kadencję Probierza, zwrócił uwagę przede wszystkim na jej zakończenie. Według byłego piłkarza, to właśnie końcowe etapy pracy najlepiej pokazują prawdziwe oblicze trenera i człowieka. Probierz, podając się do dymisji w atmosferze konfliktu, pokazał – zdaniem Koseckiego – swoją prawdziwą wartość jako selekcjoner.
Źródło: sport.pl

