Korona Kielce mocno zabiega o transfer 21-letniego pomocnika Arki Gdynia, Kamila Jakubczyka. W Trójmieście na razie nie chcą jednak słyszeć o sprzedaży tego piłkarza, chociaż z pewnością wiele mogłaby zmienić satysfakcjonująca oferta finansowa.

Jakubczyk trafi pod skrzydła Jacka Zielinskiego?
O całej sprawie poinformował w serwisie X Kamil Bętkowski, który poinformował jednocześnie, że władze Arki obecnie nie dają „zielonego światła” temu ruchowi.
Zwolennikiem kupienia Jakubczyka ma być doświadczony trener Jacek Zieliński, który w młodym zawodniku dostrzega nie tylko inwestycję w przyszłość, ale również potencjał na natychmiastowe wzmocnienie pierwszego zespołu. Działacze z Kielc badają obecnie grunt, starając się uzyskać odpowiedź na kluczowe pytanie: ile trzeba zapłacić, by sprowadzić utalentowanego gracza do województwa świętokrzyskiego.
Wydaje się jednak, że misja ta może zakończyć się fiaskiem ze względów ekonomicznych. Wartość rynkowa Kamila Jakubczyka szacowana jest na 700 tysięcy euro, co dla Korony stanowi kwotę zaporową. Choć kielczanie mocno interesują się zawodnikiem, trudno przypuszczać, by byli w stanie wyłożyć na stół sumę satysfakcjonującą Arkę.
Pozycja Jakubczyka w zespole trenera Dawida Szwargi jest niepodważalna. To podstawowy wybór szkoleniowca – w bieżącym sezonie PKO BP Ekstraklasy gracz wystąpił w 17 spotkaniach, spędzając na boisku 686 minut w lidze i dokładając do tego występy w Pucharze Polski. Jego statystyki to 3 gole i 1 asysta, a miejsce w wyjściowej jedenastce zajmował w 89% przypadków.
Nie ma piłkarzy, których nie da się kupić?
W Gdyni nikt nie mówi stanowczego „nie” dla transferu, zdając sobie sprawę, jednak presja na sprzedaż nie istnieje. Kamil Jakubczyk związany jest z Arką kontraktem ważnym do 30 czerwca 2027 roku. Długość umowy oraz status reprezentanta Polski U21 sprawiają, że gdynianie nie muszą się spieszyć z decyzją.

