Adam Buksa, który niedawno zasilił szeregi Udinese Calcio, ponownie będzie pracował pod okiem trenera Kosty Runjaica. Ta współpraca to powrót do korzeni, gdyż niemiecki szkoleniowiec prowadził polskiego napastnika już wcześniej w Pogoni Szczecin, odgrywając kluczową rolę w jego karierze.

Runjaić – mentor, który ukształtował Buksę
Polski napastnik nie ukrywa, jak wiele zawdzięcza niemieckiemu trenerowi, który potrafił dostrzec i rozwinąć jego potencjał.
„Ja nie byłem prostym zawodnikiem do prowadzenia w takim kontekście, że dość późno dojrzałem jako piłkarz pod kątem fizycznym i potrzebna była cierpliwość, i tą cierpliwość postawił. Bardzo dużo wymagał, ale też wiedział kiedy dać mi wsparcie. Też wiedział kiedy mnie kopnąć w tyłek mówiąc kolokwialnie, więc potrafił dobrze wyczuć moment” – wspomina Buksa.
Od kontuzji do pierwszego zagranicznego transferu
Współpraca z Runjaiciem nie zawsze przebiegała gładko, ale trener nigdy nie stracił wiary w polskiego napastnika, nawet w trudnych momentach.
„Na początku mojego pobytu w Pogoni też wypadałem dość często ze względu na problemy z mięśniami i byłem tylko na półrocznym wypożyczeniu, więc równie dobrze trener mógł mnie odstawić i powiedzieć 'jesteś tu na pół roku, nie warto w ciebie inwestować’. Ale on widział potencjał i od początku powtarzał, że mi zaufał, że zrobię progres u niego” – podkreśla Buksa.
Nie tylko Buksa – specjalista od przygotowania do międzynarodowych karier
Runjaić zdobył renomę jako trener, który potrafi przygotować zawodników do transferów zagranicznych. Jak zauważa Buksa, podobną drogę przeszedł również Jakub Moder.
„Sporo rzeczy generalnie łączy mnie i Kubę, ale to jest też właśnie jedna z tych historii, że i mnie i Kubę w sumie trener Runjaić przygotował do tego pierwszego zagranicznego transferu” – przyznaje napastnik.
Polski zawodnik dostrzega symboliczne domknięcie pewnego etapu swojej kariery:
„Fajnie się to wszystko spina klamrą, że i trener Runjaić awansował znacząco, bo z Ekstraklasy odszedł do klubu Serie A, a ja po różnych bojażach też wracam pod jego skrzydła właśnie na poziomie serialnym.”

