Max Verstappen wywołał niemałe zamieszanie podczas drugiego treningu przed Grand Prix Węgier. Czterokrotny mistrz świata wyrzucił ręcznik ze swojego bolidu podczas jazdy, co skutkowało wezwaniem do komisarzy wyścigowych. Ostatecznie Holender i jego zespół Red Bull Racing otrzymali jedynie oficjalne ostrzeżenie, unikając poważniejszych konsekwencji.

W skrócie:
- Max Verstappen wyrzucił ręcznik z kokpitu podczas drugiego treningu na Hungaroringu
- Kierowca i przedstawiciel zespołu zostali wezwani do komisarzy wyścigowych
- Red Bull otrzymał tylko oficjalne ostrzeżenie, gdyż ręcznik nie został uznany za „twardy przedmiot”
Dlaczego Verstappen wyrzucił ręcznik?
Incydent miał miejsce krótko po opuszczeniu alei serwisowej przez Verstappena. Holender zatrzymał się na poboczu toru przy trzecim zakręcie węgierskiego Hungaroringu, wyciągnął ręcznik z kokpitu i wyrzucił go. Przedmiot pozostał na poboczu, z dala od głównej linii wyścigowej, ale i tak sprowadził kłopoty na zespół.
Po zakończeniu treningu Verstappen oraz przedstawiciel Red Bulla zostali wezwani do komisarzy wyścigowych. Ostatecznie cała sprawa zakończyła się względnie łagodnie – zespół otrzymał jedynie oficjalne ostrzeżenie. Komisarze uznali, że ręcznik nie jest „twardym przedmiotem”, a jego wyrzucenie na tor jest „mniej poważnym” przewinieniem. Teoretycznie mogli zastosować znacznie surowsze kary.
Holender wyjaśnił całą sytuację po przesłuchaniu. Jak twierdzi, używa takich ręczników w alei serwisowej do wycierania potu z twarzy. Zespół po prostu zapomniał wyjąć ręcznika z kokpitu przed wyjazdem na tor.
„Ręcznik wciąż tam był, gdy wyjechałem” – wyjaśnił 27-letni kierowca. Dodał, że pozostawienie ręcznika w samochodzie byłoby „bardziej niebezpieczne” niż wyrzucenie go na tor. Verstappen stwierdził, że próbował rozwiązać sytuację „tak bezpiecznie, jak to możliwe”, obawiając się, że ręcznik mógłby zaplątać się w pedały.
„Zanim zsunąłby się między moje nogi, co byłoby niebezpieczne, zjechałem z linii wyścigowej i po prostu się go pozbyłem. Myślę, że to zrozumiałe” – podsumował mistrz Formuły 1.
Warto dodać, że podczas tego samego weekendu wyścigowego duet McLarena zdominował treningi, a szef Mercedesa Toto Wolff zwołał specjalne zebranie kryzysowe swojego zespołu. Sytuacja w czołówce stawki F1 pozostaje niezwykle napięta, a każdy incydent, nawet tak prozaiczny jak wyrzucenie ręcznika, przyciąga ogromną uwagę mediów i kibiców.

