Francuski futbol wkracza na nowe tory. Już dziś o 19:15 wystartuje nowa stacja telewizyjna Ligue 1+, która ma całkowicie zmienić sposób, w jaki kibice oglądają rozgrywki Ligue 1. Rewolucyjne podejście do transmisji meczów zapowiada bezprecedensową immersję dla widzów, którzy będą mogli zajrzeć w miejsca dotychczas niedostępne dla kamer. Pierwszy test nowego formatu zobaczymy podczas meczu Rennes z Marsylią.

W skrócie:
- Ligue 1+ wprowadza kamery w autokarach zawodników, szatniach i zapewni dostęp do kulis meczów
- Stacja będzie nagrywać i nagłaśniać rozgrzewki podczas najważniejszych spotkań, a niektórzy zawodnicy będą nosić mikrofony
- Kluby są gotowe do współpracy, ponieważ ich przychody z praw telewizyjnych zależą teraz od liczby abonentów
Bliżej niż kiedykolwiek – nowe standardy transmisji meczów
„Już od pierwszego meczu zobaczycie, że perspektywa się zmieniła” – zapowiada Jérôme Cazadieu, dyrektor redakcyjny Ligue 1+. Nowy nadawca planuje znacznie większe skupienie na zawodnikach, trenerach i sędziach, a nie tylko na konsultantach i dziennikarzach. Dzięki temu widzowie będą mogli doświadczyć piłki nożnej z zupełnie nowej perspektywy.
Kamery będą towarzyszyć piłkarzom od momentu wyjścia z szatni aż do wejścia na murawę. Podczas najważniejszych spotkań rozgrzewki zostaną nagłośnione, a niektórzy zawodnicy otrzymają propozycję noszenia mikrofonów. Powrócą również wywiady z piłkarzami schodzącymi z boiska w trakcie meczu, co pozwoli na uzyskanie świeżych, emocjonalnych komentarzy.
Nowa era dla francuskich klubów i kibiców
Celebracje bramek będą filmowane z bliska, wzorując się na rozwiązaniach stosowanych w NFL czy hiszpańskiej La Liga. Ligue 1+ zamierza jednak zrezygnować z elementów uznanych za zbędne, takich jak wywiady przeprowadzane w tunelu tuż przed pierwszym gwizdkiem.
Kluby francuskie zdają sobie sprawę, że ich przychody z praw telewizyjnych są teraz bezpośrednio powiązane z liczbą abonentów, dlatego w większości deklarują gotowość do współpracy z nowym nadawcą. Celem Ligue 1+ jest zanurzenie widza w atmosferze meczu i zapewnienie zupełnie nowego doświadczenia podczas oglądania francuskiej piłki. Pozostaje już tylko odliczać godziny do wielkiego debiutu.
